Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jak sprawdzane jest bezpieczeństwo substancji słodzących stosowanych w żywności?

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) przed dopuszczeniem danej substancji do obrotu analizuje setki badań toksykologicznych. Każdy słodzik przechodzi wieloletnią procedurę obejmującą testy na zwierzętach, badania metaboliczne i wyznaczenie maksymalnej bezpiecznej dawki dla człowieka. Pokazujemy, na czym dokładnie polega ta ocena i dlaczego normy zmieniają się wraz z postępem badań naukowych.
Jak sprawdzane jest bezpieczeństwo substancji słodzących stosowanych w żywności?

Źródło: pixabay.com

Kto ocenia bezpieczeństwo słodzików w Europie?

Za dopuszczanie substancji słodzących do żywności odpowiada panel ANS działający przy EFSA, czyli grupa niezależnych naukowców specjalizujących się w toksykologii i ocenie ryzyka.

Panel analizuje dane przedstawione przez producenta, ale sięga też po niezależne publikacje naukowe i wyniki badań epidemiologicznych. Późniejsza decyzja o dopuszczeniu danej substancji zapada dopiero po pełnej ocenie ryzyka zdrowotnego, a każda opinia EFSA jest w pełni jawna i dostępna publicznie do wglądu na stronie urzędu.

Jakie badania musi przejść substancja słodząca, zanim trafi do Twojego jedzenia?

Zanim producent uzyska zgodę na stosowanie słodzika w żywności, musi dostarczyć komplet danych z kilku rodzajów badań:

  • testów toksyczności ostrej i przewlekłej, sprawdzających reakcję organizmu na pojedynczą oraz długotrwałą ekspozycję,
  • badań genotoksyczności, które wykluczają uszkadzanie materiału genetycznego,
  • badań kancerogenności prowadzonych zwykle na gryzoniach przez dwa lata,
  • testów wpływu na metabolizm glukozy i insuliny,
  • analiz dotyczących ewentualnego wpływu na mikrobiotę jelitową.

Dopiero komplet takich rygorystycznych danych pozwala EFSA ustalić, przy jakich dawkach substancja pozostaje bezpieczna dla człowieka.

Co oznacza ADI i skąd bierze się ta liczba?

ADI, czyli akceptowane dzienne spożycie, to ilość danej substancji na kilogram masy ciała, którą można spożywać codziennie przez całe życie bez ryzyka dla zdrowia.

Naukowcy wyznaczają najpierw najwyższą dawkę, przy której w badaniach na zwierzętach nie odnotowano żadnych negatywnych skutków (NOAEL), a następnie dzielą ją zwykle przez współczynnik bezpieczeństwa równy 100. Taki margines ma uwzględniać różnice między zwierzętami a ludźmi oraz zróżnicowaną wrażliwość osobniczą w populacji.

Dlaczego współczynnik ADI dla sacharyny wzrósł w 2024 roku?

W 2024 roku EFSA podniosła dopuszczalną dawkę sacharyny z 5 mg do 9 mg na kilogram masy ciała dziennie. Decyzja wynikała z ponownej, szczegółowej analizy dostępnych badań, która nie wykazała właściwości rakotwórczych ani genotoksycznych tej substancji.

Taka rewizja pokazuje, że regulacje nie są ustalane raz na zawsze, a EFSA regularnie wraca do wcześniejszych opinii, gdy pojawiają się nowe dane naukowe, i koryguje normy w obu kierunkach, jeśli wymagają tego dowody.

Czym różni się ocena słodzików syntetycznych od naturalnych zamienników cukru?

Proces oceny bezpieczeństwa wygląda podobnie niezależnie od pochodzenia substancji. Stewia, erytrytol czy tłumatyna przechodzą taką samą procedurę toksykologiczną jak acesulfam K, sukraloza czy aspartam. Naturalne pochodzenie wcale nie zwalnia z badań ani nie skraca ścieżki dopuszczenia. Różnice pojawiają się głównie w dawkach ADI, ponieważ część zamienników cukru, jak erytrytol, organizm wchłania i wydala inaczej niż związki syntetyczne, co wpływa na ustalane limity spożycia.

Czy słodziki pomagają osobom z cukrzycą i nadwagą?

Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością już w 2012 roku uznało niskokaloryczne zamienniki cukru za bezpieczną i korzystną opcję dla osób z nadwagą, otyłością oraz zaburzeniami gospodarki węglowodanowej.

Co ważne, dostępne dane nie potwierdzają, by umiarkowane spożycie słodzików jakkolwiek negatywnie wpływało na metabolizm czy zwiększało apetyt, a substytucja cukru może realnie pomóc w ograniczeniu kalorii i stabilizacji poziomu glukozy we krwi. To argument wyjątkowo istotny zwłaszcza dla osób planujących dietę redukcyjną lub kontrolujących cukrzycę na co dzień, gdzie nie ma mowy o odstępstwach.

Podsumowanie

Ocena bezpieczeństwa substancji słodzących to proces rozłożony na lata, oparty na konkretnych badaniach toksykologicznych, a nie na jednorazowej decyzji urzędników.

Regulacje takie jak podniesiony w 2024 roku limit dla sacharyny pokazują, że EFSA stale aktualizuje swoje stanowisko zgodnie z najnowszą wiedzą naukową. Wybierając zamienniki cukru, możesz opierać się na tych samych źródłach, z których korzystają eksperci, czyli na oficjalnych opiniach EFSA dostępnych publicznie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama