W lecie było trochę zamieszania w Chełmie. Najpierw pojawiały się informacje o mocno ograniczonych finansach klubu, a później o masowych odejściach z drużyny. Ostatecznie kadra jest mniejsza, troszkę straciła na jakości, ale przynajmniej na razie nie ma to przełożenia na wyniki.
W końcu poprzednie rozgrywki drużyna trenera Ireneusza Pietrzykowskiego rozpoczęła od czterech kolejnych zwycięstw. Teraz poszła kroczek dalej i ma już ich na koncie pięć.
– Nie powiedziałbym, że jesteśmy zaskoczeni – wyjaśnia szkoleniowiec biało-zielonych. – Trzon zespołu z poprzedniego sezonu został, a przecież zdobyliśmy 72 punkty. Taki dorobek dał nam dopiero trzecie miejsce, ale czysto wynikowo było przyzwoicie. Nie ma jednak co ukrywać, że: Korbecki, Mydlarz, Adamski i Kobiałka, to były bardzo ważne ogniwa drużyny – dodaje trener Pietrzykowski.
Skąd w takim razie tak dobra forma zespołu na początku nowych rozgrywek?
– Życie nie znosi próżni. Dobraliśmy głównie nowych młodzieżowców, a wszyscy, którzy pojawili się w zespole fajnie napędzają rywalizację. Odnoszę też wrażenie, że ci którzy z nami zostali, wzięli większą odpowiedzialność na swoje barki. Atmosfera była rewelacyjna, pilnował tego zwłaszcza „Kobiał”, ale teraz jest tak samo, a może nawet lepiej, jeżeli chodzi o szatnię. Ogólnie nasz dobry start określiłbym tak: jak tracisz bramkę, to zawsze to jest suma iluś tam błędów. Ktoś czegoś nie zrobił, nie domknął, spóźnił się, przegrał pojedynek czy źle się ustawił. Tak samo jest, kiedy dzieje się dobrze – to po prostu suma wielu czynników – wyjaśnia opiekun lidera grupy czwartej Betclic III ligi.
Jego podopieczni strzelili 10 goli, a to prawie najlepszy wynik w lidze. Jedynie Korona II może się pochwalić lepszą skutecznością (12 zdobytych bramek). Biało-zieloni mają za to najlepszą defensywę, bo Adam Wilk tylko raz musiał sięgnąć do siatki.
– Wiadomo, że pięć zwycięstw na początek nie zdarza się często, ale w kwestii tabeli na koniec sezonu, to nie ma znaczenia. Jeżeli chodzi o defensywę, to myślę, że ciągniemy to, co poprzednio było naszą mocną stroną, czyli sam sposób bronienia. Fajnie, że w tym temacie jest kontynuacja. W ataku wychodzą nam dwa gole na mecz, a chcemy dążyć do tego, żeby było jeszcze lepiej – zapowiada trener Pietrzykowski.
Jakub Kuzdra czołowym strzelcem
W kontekście świetnego startu Chełmianki nie można nie wspomnieć o obecnie najlepszych strzelcach drużyny. Obecność na tej liście Pawła Tomczyka nikogo pewnie nie dziwi, ale Jakuba Kuzdry już tak. Obaj po pięciu kolejkach zapisali na swoich kontach po trzy trafienia.
A trzeba pamiętać, że były gracz Chrobrego Głogów, to głównie boczny obrońca lub wahadłowy, który został przekwalifikowany na skrzydłowego. W nowej, bardziej ofensywnej roli radzi sobie znakomicie.
– Ta skuteczność Kuby wynika moim zdaniem przede wszystkim z umiejętności. On ma dużego smaka, żeby wiedzieć, co się na boisku wydarzy. Bardzo fajnie przewiduje, gdzie spadnie piłka lub jak się zachowa przeciwnik. To przecież zawodnik, który grał wyżej i ma umiejętności naprawdę n dobrym poziomie. Dodatkowo to uniwersalny piłkarz, który poradzi sobie w każdym miejscu na boisku – przekonuje trener Chełmianki.
Są szanse na jakiś transfer last minute?
Podczas ostatniego domowego spotkania z Wisłoką Dębica niedawnych kolegów odwiedził Bartłomiej Korbecki. „Korbi” w lecie przeniósł się do drugoligowego Górnika Łęczna. Kibice po cichu liczyli jednak na szybki powrót bramkostrzelnego zawodnika. Nie ma jednak takiego tematu, Chełmianka w ogóle nie planuje już na finiszu okienka żadnych transferów.
– Zamknęliśmy kadrę trzy tygodnie temu. Od dawna mieliśmy ustalony budżet i nic się tutaj nie zmieni. Żadnej niespodzianki transferowej u nas nie będzie. Bartek Korbecki? To była dla nas kluczowa postać i wierzę, że tak samo będzie teraz w Górniku Łęczna – mówi szkoleniowiec klubu z Chełma.
Co z kontuzjowanymi?
W ostatnim czasie biało-zieloni mieli trochę problemów z kontuzjami. Podczas spotkania z Naprzodem Jędrzejów, już w 18 minucie boisko musiał opuścić Piotr Cichocki. Wcześniej uraz wykluczył z gry także Sebastiana Kozieja. Na murawie nie pojawiał się również Danny Babor. Ten ostatni wrócił już jednak do treningów. Z kole Kozieja i Cichockiego czeka jeszcze tydzień lub dwa przerwy.
Kolejne mecze
Przed liderem tabeli kilka ciekawych meczów. Już w najbliższą sobotę Chełmianka podejmie Wieczystą II Kraków (godz. 17). Później będzie wyjazdowe spotkanie z innymi rezerwami klubu z PKO BP Ekstraklasy, czyli Wisłą Kraków (5 września), następnie domowy mecz z Siarką Tarnobrzeg (12 września), wyjazd do Ostrowca Świętokrzyskiego (19 września) oraz derby z Podlasiem Biała Podlaska (26 września, dom) i Hetmanem Zamość (3 października, wyjazd).

Komentarze