Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do strażaków około godz. 14.40. Kilka minut później pierwsze zastępy były już na miejscu. Strażacy zastali w pełni rozwinięty pożar.
– Zgłoszenie było o godzinie 14.40. Na miejscu byliśmy kilka minut później. Zastaliśmy już w pełni rozwinięty pożar hali. Cała była objęta ogniem – mówi mł. kpt Bartłomiej Pytka, rzecznik prasowy komendanta miejskiego PSP w Lublinie.
Chodziło o halę o wymiarach 30 na 100 metrów. W budynku znajdowała się część magazynowa oraz dwukondygnacyjna część biurowa. W trakcie pożaru część hali magazynowej zawaliła się do środka.
Jak przekazują strażacy, w obiekcie produkowano i przechowywano kompozyty wykorzystywane przy produkcji samolotów.
60 strażaków walczyło z ogniem
Na miejsce skierowano 20 zastępów Państwowej Straży Pożarnej. W działaniach uczestniczyło łącznie około 60 strażaków.
Pożar został już opanowany. Obecnie trwa dogaszanie hali.
– Na miejscu 60 strażaków w systemie rotacyjnym wchodzi do środka, dogasza, przelewa te elementy, które jeszcze gdzieś się palą – wyjaśnia rzecznik lubelskiej PSP.
Kompozyty znajdujące się w hali mogą dodatkowo utrudniać działania. Jak tłumaczy strażak, są to najczęściej elementy plastikowe, które podczas pożaru rozpuszczają się i roztapiają. Można je jednak ugasić wodą.
Na ten moment strażacy nie planują zwiększania sił na miejscu.
– Opanowaliśmy ten pożar, a nawet można powiedzieć, że trwa jego dogaszanie. W związku z czym już nie będzie potrzeby dysponowania większej ilości sił i środków na miejscu zdarzenia – mówi mł. kpt. Pytka.
Strażacy sprawdzają powietrze
Ze względu na charakter materiałów znajdujących się w hali na miejscu pojawiła się specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego. Jej zadaniem jest monitorowanie jakości powietrza.
Stan powietrza ma również sprawdzać Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Na razie nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Strażacy nie mieli również informacji, aby w momencie wybuchu pożaru ktoś znajdował się w środku hali.
Żywioł nie powinien już rozprzestrzenić się na sąsiednie budynki.
– W tej chwili nie istnieją żadne okoliczności, które wskazywałyby na to, żeby ten pożar mógł się dalej rozprzestrzenić. Jest już opanowany – podkreśla rzecznik.
Po zakończeniu działań strażaków przyczyny wybuchu pożaru będzie ustalać policja.

Komentarze