Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie było „ataku” chłopców na Galerię Labirynt? Prokuratura o skargach na plucie i agresję

Dyrektorka Barbara Sawicka opowiedziała nam o „ataku” na Galerię Labirynt. Twierdziła, że grupa chłopaków opluła budynek, oklejając go naklejkami o charakterze homofobicznym i ksenofobicznym. Policja odmówiła wszczęcia dochodzenia ze względu na brak znamion przestępstwa. Prokuraturę pytamy więc, czy do głośnego zdarzenia w ogóle doszło.
Nie było „ataku” chłopców na Galerię Labirynt? Prokuratura o skargach na plucie i agresję

Pod koniec maja 2026 roku przespacerowaliśmy się do Galerii Labirynt, na której profilu na Facebooku pojawiło się oświadczenie o „nieuprawnionej ingerencji w elewację budynku” stojącego przy ulicy Popiełuszki 5 w Lublinie. Pracownicy Galerii Labirynt pisali o „przemocy”, „agresji”, „wandalizmie”, „zastraszaniu”, „niszczeniu wspólnej przestrzeni publicznej”. 

Na miejscu przyjęła nas dyrektorka Barbara Sawicka.

- Kilku młodych chłopców, uczniów w godzinach popołudniowo-wieczornych zachowywało się bardzo agresywnie przed budynkiem Galerii Labirynt. Oklejali go homofobicznymi i ksenofobicznymi naklejkami. Pluli na niego. Zarejestrowało to nasze kamery. Ci młodzi chłopcy nie zaatakowali budynku, żeby go fizycznie zniszczyć. To był atak ideologiczny na instytucję i na godność człowieka - mówiła nam Sawicka.

Zgłosiła sprawę na policję.

- Zerwaliśmy wlepki. Zmyliśmy też ślady po ślinie. Bo nasze drzwi i ich okolice zostały naprawdę soczyście oplute. Uważam, że w tym zakresie nie ma „niewielkiej szkodliwości”. Jesteśmy instytucją kultury. Za tymi gestami idzie coś więcej. To nie jest czysty wandalizm, tylko ideologiczny akt. Problem z tym, co galeria prezentuje. A przecież zawsze można wejść w dialog. Można rozmawiać. I zapraszamy do tej rozmowy. Ale na pewno nie będziemy akceptować agresywnych, przemocowych zachowań - stwierdziła dyrektorka Galerii Labirynt.

Zamknijmy stajnię, żeby na nią nie pluć

Galeria Labirynt jest ważnym punktem na mapie kulturalnego Lublina, choć od lat budzi wielkie kontrowersje. Wystawiający się w niej artyści są zaangażowani w życie polityczne kraju, komentując najróżniejsze palące problemy społeczne. Kilka lat temu głośno było chociażby o interwencyjnej wystawie zbiorowej „Jesteśmy ludźmi” powstałej w reakcji na słowa prezydenta Andrzeja Dudy o osobach LGBT+. Dla wielu odbiorców i artystów Galeria Labirynt stanowi symbol otwartości, wolności słowa, równości seksualnej, przestrzeni ważnego oporu społecznego. 

W optyce prawicowych i konserwatywnych środowisk Galeria Labirynt jest jednak jedną z najbardziej szkodliwych instytucji kultury w Polsce. Rafał Mekler, jeden z liderów lubelskiej Konfederacji, pisał w ostatnich miesiącach, że to miejsce sączące „propagandę liberalno-lewicową”, promujące „antykulturę”, „homopornografię” i „ludzi uważających się za psy”. 

- Zamknijmy tę stajnię, to nie będą na nią pluć - wtórował mu Piotr Zduńczyk, inny lokalny działacz Konfederacji. 

- Dyrektorką Galerii Labirynt jestem od niedawna, ale na pewno w przeszłości zdarzały się wystawy, które budziły negatywne emocje. Nie znaczy to jednak, że podobne akty agresji są jakkolwiek wytłumaczalne. I przyznam szczerze, że nie znajduję konkretnego powodu, dla którego ci chłopcy dopuścili się, czego się dopuścili. Tak naprawdę żaden powód nie jest wystarczający, żeby młodzi ludzie, w ogóle jacykolwiek ludzie, w ten sposób się zachowywali. Ten atak był skierowany w instytucję, która z natury rzeczy jest tolerancyjna dla wszystkich, prowadzi dialog, od lat skupia wokół siebie środowiska LGBTQ+, pozostaje otwarta na różne narodowości. Zachowanie tych młodych ludzi nas bulwersuje. Nie możemy pozostać obojętnymi, bo zlekceważenie jednego takiego ataku może przerodzić się w coś zupełnie znacznie gorszego - niejako ripostowała Barbara Sawicka, dyrektorka Galerii Labirynt, w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim.

Odmowa wszczęcia dochodzenia

Do nagłośnionej przez nas sprawy w połowie sierpnia wrócił Kurier Lubelski.

- Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających, rozpytaniu pracowników, analizie zebranych materiały dowodowych policja odmówiła wszczęcia dochodzenia ze względu na brak znamion przestępstwa - poinformował podinspektor Kamil Gołębiowski, oficer prasowy KMP Lublin, cytowany przez  Kurier Lubelski.

Dziennikarz Jakub Sarek poprosił o komentarz dyrektorkę Barbarę Sawicką, która przekazała, że Galeria Labirynt akceptuje decyzję policji. 

Nie ma mowy o orientacji seksualnej

Podinspektor Kamil Gołębiowski potwierdził nam, że policja odmówiła wszczęcia dochodzenia ze względu na brak znamion przestępstwa. Doprecyzował jednak, że wszelkich szczegółów na temat czynności podjętych przez śledczych udzielić powinna Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ. 

Prokuraturę spytaliśmy więc, czy przed budynkiem Galerii Labirynt w ogóle doszło do „ataku” o charakterze ideologicznym, homofobicznym czy ksenofobicznym, jak relacjonowała to dyrektorka Barbara Sawicka.

- W aktach postępowania nie zabezpieczano monitoringu i nie poddawano go analizie, gdyż sprawa od początku nie posiadała znamion czynu zabronionego. Z uwagi na to, że czyn stanowił wykroczenie z artykułu 63a kodeksu wykroczeń nie ustalano tożsamości osób w postępowaniu karnym. A z uwagi na specyfikę artykułu 307 paragraf 1 kodeksu postępowania karnego w postępowaniu sprawdzającym poddano analizie dołączone materiały przez zawiadamiającego i przyjęto ustne zawiadomienie o przestępstwie. W toku postępowania analizowano treść całokształtu zgromadzonych materiałów, w tym treść naklejek i charakter zachowania sprawców. W wyniku analizy stwierdzono brak znamion czynu zabronionego - mówi nam Dariusz Lenard, naczelnik 4 Wydziału Organizacyjno-Sądowego w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie.

Zauważą, że artykuł 256 kodeksu karnego precyzyjnie wskazuje te znamiona.

- To propagowanie ustroju totalitarnego, nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. W znamionach tych nie ma mowy o orientacji seksualnej, która to nie mieści się w definicji żadnego z wymienionych znamion - przekazuje prokurator Lenard. 

Odmowa wszczęcia dochodzenia w sprawie Galerii Labirynt wydana została 15 czerwca przez Prokuraturę Rejonową Lublin-Północ.

- Decyzja nie została zaskarżona przez żaden podmiot, gdyż w sprawie brak jest osoby uprawnionej do złożenia zażalenia. O wydaniu decyzji kończącej postępowanie poinformowano zawiadamiającego. Postępowanie w sprawie jest zakończone. Decyzja jest prawomocna i nie podlega zaskarżeniu - puentuje naczelnik 4 Wydziału Organizacyjno-Sądowego w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama