Noc należy do burgerów
Jednym z najciekawszych trendów widocznych w letnich wynikach jest sprzedaż nocna. Analiza wyników według godzin pokazuje, że po zmroku sprzedaż wyraźnie przyspieszała, a wraz z nią rosła liczba transakcji.
To ważny sygnał dla marki, która od początku wyrasta z kultury street foodu. Pasibus dobrze wpisuje się w potrzeby nocnej gastronomii. Jest posiłkiem, dostępnym wtedy, kiedy po całym dniu, wieczornym wyjściu czy spotkaniu ze znajomymi przychodzi ochota na porządnego burgera.
Letnie wieczory i noce potwierdziły więc, że dobra pora na burgera nie kończy się wraz ze standardowymi godzinami posiłków. Po zmroku Pasibus nie zwalnia!
Wołowina to fundament - kurczak jako letnia alternatywa
Mimo sezonowych zmian w strukturze zamówień fundament oferty pozostaje niezmienny. 100% świeżo mielona wołowina to DNA marki i jeden z najważniejszych powodów, dla których goście wracają.
Latem klasyczne wołowe burgery nadal stanowiły ważną część zamówień. Jednocześnie dane pokazały, że goście chętnie sięgali także po inne warianty menu, dopasowując swoje wybory do sezonu i temperatury. W letnich wynikach widoczna była większa dynamika sprzedaży wybranych propozycji drobiowych. Original Chicken, Popsy czy Standard Włap przyciągały uwagę gości szukających nieco lżejszej alternatywy w cieplejsze dni.
Dane pokazują przede wszystkim różnorodność potrzeb gości. Wołowina pozostaje fundamentem marki, a drób jest jego świetnym, lżejszym uzupełnieniem, szczególnie dobrze wpisującym się w letni sezon.
Orzeźwienie na pierwszym planie
Jeszcze wyraźniejszą sezonowość widać w kategorii napojów. Tegoroczny upalny lipiec był bardzo dobrym okresem dla propozycji stworzonych z myślą o orzeźwieniu.
Szczególnie dobrze radziły sobie autorskie lemoniady oraz ice tea przygotowywane według receptur marki. Ich sprzedaż wyraźnie rosła, co pokazuje, jak mocno w cieplejszych miesiącach zmienia się sposób komponowania zamówień.
Latem burgerowi częściej towarzyszy chłodny, orzeźwiający napój. Własne receptury pozwalają Pasibusowi budować doświadczenie gościa nie tylko wokół samego burgera, ale całego zamówienia, od pierwszego kęsa po ostatni łyk.
Lato w gastronomii stale zmienia rytm
Goście później wychodzą z domu, częściej szukają orzeźwienia i chętniej dopasowują swoje wybory do pogody. Dla marki, która od początku stawia na własny charakter i jakość, to nie tyle sezonowa zmiana kierunku, ile kolejna okazja, by odpowiedzieć na te potrzeby po swojemu, zgodnie z ideą Better Burger.
O marce:
Pasibus to polska marka burgerowa z trzynastoletnim doświadczeniem i ulicznym DNA – wywodzi się z foodtrucka i kultury street foodu, od której wszystko się zaczęło. Dziś jest jedną z większych sieci gastronomicznych w Polsce (37 lokali i jeden drive thru), ale dalej działa w tym samym duchu: bez zadęcia, bez ściemy, z konkretną zajawką na jedzenie. Marka została założona przez ludzi z ogromną pasją, którzy od pierwszego dnia do dziś są zaangażowani w jej rozwój.
DNA Pasibusa to kreatywność i uczciwe podejście do smaku oraz jakości. Fundamentem jest w 100% świeżo mielona wołowina, autorskie receptury i świadomie dobrane składniki, które razem tworzą dopracowaną, spójną całość. Każdy element ma znaczenie – od proporcji, przez teksturę, po finalny efekt na tacy. Jedzenie traktowane jest poważnie: ma zapewniać doskonały smak, wyglądać tak, że chce się mu zrobić zdjęcie i oferować przeżycie, do którego chce się wracać. Jedzenie to doświadczenie, które wnosi radość i zadowolenie w codzienność gości restauracji. Menu jest różnorodne i zaskakujące.
Pasibus działa w duchu Better Burger – podejściu, które łączy dwa światy: szybkość i powtarzalność z jakością oraz charakterem kraftowego jedzenia. Marka chce wyznaczać nowe standardy na polskim rynku i robić to po swojemu – bez kompromisów.
Celem Pasibusa jest rozwijanie idei Better Burger i budowa jednej z najsilniejszych polskich marek gastronomicznych oraz tworzenie sieci, która wyznacza nowe standardy na rynku.

Komentarze