Dzisiaj o godz. 4:14 nad ranem mieszkańcy Lubelszczyzny otrzymali kolejny komunikat od "Alert RCB" czyli od urzędników zatrudnionych w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.
Atak powietrzny na Ukrainie
Brzmiał on tak:
"UWAGA! UWAGA! UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Sledz komunikaty"
Mniej więcej o tej samej porze identyczny komunikat RCB umieściło na swoich mediach społecznościowych, ale kilkanaście minut później, o godz. 4:27 nad ranem, pojawił się o wiele poważniej brzmiący wpis na rządowym facebooku:
"‼️Uwaga! Alert RCB‼️
UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Udaj się w bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń lokalnych służb. Oczekuj dalszych komunikatów.
Alert RCB został wysłany do odbiorców na terenie pow. włodawski, łęczyński, świdnicki, Chełm, chełmski, krasnostawski (woj. lubelskie)".
Udać się w bezpieczne miejsce
Ten dotyczył już nie tylko informacji o ataku na Ukrainie, ale stanowił konkretne polecenie by "udać się w bezpieczne miejsce". Przy czym RCB nie wskazuje co to właściwie oznacza. Czy mieszkańcy np. Łęcznej powinni w związku z takim komunikatem zerwać się z łóżek i udać do piwnic w swoich blokach? Czy może od razu do schronów? Ciekawy jest również klucz doboru zagrożonych atakiem powiatów. Przykładowo Świdnik uznano za zagrożony, ale już położony tuż obok Lublin uznano za całkowicie bezpieczny od powietrznego ataku.
Na szczęście zagrożenie (podobno) minęło. Świadczy o tym ostatni komunikat, jaki wysyłało na RCB:
"UWAGA! UWAGA! UWAGA! Odwołano zagrożenie atakiem z powietrza. Śledź komunikaty.
Alert RCB został wysłany do odbiorców na terenie pow. włodawski, łęczyński, świdnicki, Chełm, chełmski, krasnostawski (woj. lubelskie)".
"Gracie na emocjach"
Podobne komunikaty mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymują niemal każdego dnia. Pod ostatnimi ojawiło się wiele komentarzy. Część ich autorów dostrzega niebezpieczeństwo dotyczące przyzwyczajania się oraz ignorowania tych wiadomości przez społeczeństwo, ze względu na ich wzmożoną ilość w ostatnich tygodniach.
- Kraj doprowadził tymi alertami do tego, że każdy już wrzucił to w spam. W miastach alarmy. Jak będzie faktyczne zagrożenie to ludzie będą to ignorować. Bo wszyscy są już tak zdezorientowani i mają dosyć tej paranoi - ocenia pan Arkadiusz. - Gracie na emocjach. To nie jest w porządku - pisze pani Ewa z okolic Przemyśla.
Co to był za huk?
Co ciekawe, część komentujących, donosi o widocznych błyskach i słyszanym huku przypominającym eksplozje.
- U mnie taki huk i błysk aż się zatrzęsły szyby i ściany zadrżały i jasno się zrobiło w pokoju i zaraz były myśliwce - napisał pan Tomasz z Annowa. - Okolice Modliborzyce słychać było 2 wybuchy aż się szyby zatrzęsły - napisał pan Kamil. - W Dorohusku coś spadło o 4:10 - dodał pan Michał. Informacje o huku pojawiły się też z okolic Ostrowca Świętokrzyskiego i Stalowej Woli.
Tego typu zjawiska to często efekt powodowany przez samoloty wojskowe, kiedy przekraczają barierę dźwięku. Czy to właśnie to słyszeli mieszkańcy wschodniej Polski? Tego nie wiemy.
Systemy w stanie gotowości
O prowadzonych działaniach o godz. 4:19 poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
"Uwaga. W związku z aktywnością odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych Federacji Rosyjskiej, wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości.
Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - brzmi komunikat.

Komentarze