Świt i strach
Dla rodziny 87-letniej seniorki z gminy Komarów-Osada dzień zaczął się od dramatycznego odkrycia. Kobieta wyszła z domu około godziny 3:00 rano, nie informując nikogo o swoich planach. Kiedy bliscy zorientowali się, że łóżko jest puste, rozpoczęła się nerwowa walka z czasem.
Przez pierwsze godziny rodzina próbowała odnaleźć zaginioną na własną rękę. Gdy wszelkie ścieżki okazały się ślepe, zaniepokojony o życie matki syn powiadomił służby. Sytuacja była krytyczna – kobieta ma trudności z orientacją w terenie, nie posiadała telefonu komórkowego, a domownicy nie wiedzieli nawet, w co była ubrana w chwili wyjścia.
Mobilizacja służb i technologia w terenie
W Komendzie Miejskiej Policji w Zamościu ogłoszono natychmiastowy alarm. W poszukiwania na szeroką skalę zaangażowano ponad 70 policjantów wraz z psem służbowym oraz 16 strażaków z PSP w Zamościu. Zaangazowani byli również druhowie z okolicznych jednostek OSP w Zubowicach i Komarowie.
Przeszukiwanie otwartych pól i gęstych lasów wymagało użycia specjalistycznego sprzętu. Do akcji użyto drona, a w trudnodostępny teren wysłano strażackiego quada.
Przełom na polnej miedzy
Drobiazgowe przeczesywanie hektarów gruntów rolnych przyniosło przełom dopiero późnym popołudniem. Około godziny 16:30 patrolujący okolice na quadzie druh z OSP w Zubowicach dostrzegł poszukiwaną kobietę. Seniorka siedziała na miedzy oddzielającej pola.
87-latka była skrajnie wyczerpana fizycznie. Na miejsce natychmiast wezwano załogę karetki pogotowia ratunkowego. Po udzieleniu pierwszej pomocy medycznej seniorka została przekazana pod opiekę rodziny.
— Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy udostępniali komunikat. Dzięki Państwa zaangażowaniu informacja mogła dotrzeć do wielu osób i przyczynić się do szybszego odnalezienia seniorki — podsumowała podkomisarz Dorota Krukowska–Bubiło z zamojskiej policji.

Komentarze