O szczegółach zabezpieczeń mówił w środę wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Jak podkreślił, służby przygotowały rozwiązania, które mają ograniczyć ryzyko zarówno dla funkcjonariuszy pracujących na przejściach, jak i osób przekraczających granicę.
– Przygotowaliśmy ochronę wszystkich funkcjonariuszy na przejściach i sposób ewakuacji, także podróżnych – powiedział Mroczek w rozmowie z Radiem ZET.
Mniej pojazdów na przejściach
Jednym z elementów nowych procedur jest takie zorganizowanie pracy przejść, aby w przypadku zagrożenia znajdowała się na nich możliwie mała liczba środków transportu.
– Wprowadziliśmy taką organizację przejścia granicznego, by na czas tego zagrożenia jak najmniej środków transportu, które mogłyby zwiększyć szkody w wyniku takiego napadu, pozostawało na przejściu – wyjaśnił wiceszef MSWiA.
Służby chcą w ten sposób ograniczyć ryzyko powstania zatorów i dużych skupisk pojazdów w rejonie przejść granicznych.
Drony zaatakowały w pobliżu polskiej granicy
Wzmocnienie zabezpieczeń ma związek z wydarzeniami z ostatnich dni. W niedzielę rano, w bezpośredniej bliskości granicy z Polską, odnotowano dwa uderzenia dronów. Jeden z bezzałogowców uszkodził lokomotywę pociągu pasażerskiego znajdującego się około 2 km od polskiej granicy, na stacji Jagodzin. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Dzisiaj szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował również w serwisie X o zakończeniu wzmacniania posterunków Straży Granicznej na przejściu w Dorohusku. Podziękował przy tym Wojsku Polskiemu oraz szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi za przeprowadzenie operacji.
Europa musi przygotować się na zagrożenia hybrydowe
Czesław Mroczek zwrócił uwagę, że Rosja od początku wojny przeciwko Ukrainie prowadzi działania wymierzone również w państwa wspierające Kijów. W jego ocenie ostatnie ataki i akty sabotażu pokazują potrzebę dalszego wzmacniania ochrony przed zagrożeniami hybrydowymi.
O konieczności szczególnego zabezpieczenia przejść granicznych mówił wcześniej także premier Donald Tusk. Po niedzielnych atakach podkreślał, że w najbliższych miesiącach współpraca służb działających na granicy będzie musiała mieć szczególny charakter. Chodzi przede wszystkim o sprawną współpracę celników, policji, Straży Granicznej i wojska. Jednym z priorytetów jest utrzymanie płynnego ruchu na przejściach i niedopuszczanie do powstawania zatorów, które – jak wskazywał premier – mogłyby zwiększać ryzyko w przypadku kolejnych ataków.

Komentarze