Znicz przyjechał do Świdnika bez swojego kluczowego zawodnika Jarosława Jacha, który pauzował za nadmiar żółtych kartek. Gospodarze chcieli to wykorzystać i w początkowych minutach ruszyli do ataku. Już w drugiej minucie czujność Kacpra Napiereja sprawdził Andrij Remeniuk. Sześć minut później groźnie strzelał Dave Assuncao, ale i tym razem bramkarz z Pruszkowa był na posterunku.
Gol po pięknym rajdzie
Znicz przetrwał trudny początek i w 12 minucie objął prowadzenie. Świetną indywidualną akcję przeprowadził Władysław Ochronczuk, który „zabawił się” z defensorami Avii, wpadł w pole karne i pięknym lobem posłał piłkę do siatki gospodarzy. W 28 minucie miejscowi mieli szansę na gola, ale strzał Remeniuka został zablokowany przez obrońcę, a kilkanaście sekund później Kacper Jodłowski uderzył niecelnie. Avia była też blisko gola w 40 minucie, ale strzał głową Kacpra Wełniaka z bliskiej odległości okazał się zbyt lekki by zaskoczyć Napieraja.
W drugiej połowie Avia nie miała już tak dużej przewagi, a do głosu zaczęli dochodzić goście. Jednak przez długie fragmenty gry brakowało stuprocentowych sytuacji z obu stron. W końcówce zespół ze Świdnika postawił wszystko na jedną kartę i nadział się na zabójczą kontrę. W doliczonym czasie gry w kierunku bramki Avii popędził Tymon Proczek i mierzonym strzałem ustalił wynik spotkania.
Po ligowej porażce z liderem Betclic II Ligi Avię czeka spotkanie w STS Pucharze Polski. W czwartek do Świdnika przyjedzie występujący w PKO BP Ekstraklasie Radomiak Radom. Mecz zaplanowano na godzinę 12.30. Natomiast kolejne ligowe spotkanie Avia rozegra drugiego listopada w Chojnicach przeciwko tamtejszej Chojniczance.
Avia Świdnik – Znicz Pruszków 0:2 (0:1)
Bramki: Ochronczuk (12), Proczek (90+3)
Avia: Białka – Assuncao (69 Kalinowski), Kumorek, Kursa, Kołodziejski (46 Orzechowski), Pigiel – Skiba (46 Aftyka), Jodłowski (65 Kamiński), Uliczny, Remeniuk (87 Łącki) – Wełniak.
Znicz: Napieraj – Zawistowski, Hołuj, Pawlik, Barnowski – Kosmalski (78 Karol), Broniewski (46 Borecki), Ochronczuk, Proczek, Szafrański (46 Mazurek) – Kazimierczak (81 Głowiński).
żółte kartki: Kursa, Kołodziejski, Kumorek, Aftyka, Wełniak - Barnowski, Karol, Borecki.
sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów).

Komentarze