Zabiegi przeprowadzono w Centrum Edukacyjnym Robotyki Operacyjnej lubelskiego szpitala. Lekarze wykonali tzw. pneumonektomię robotyczną, czyli operacyjne usunięcie całego płuca. To jedna z najbardziej obciążających procedur w chirurgii klatki piersiowej, stosowana m.in. u pacjentów z zaawansowanym rakiem płuca.
W przypadku obojga chorych wskazaniem było miejscowe zaawansowanie nowotworu. Jak wyjaśniają lekarze, usunięcie całego narządu jest konieczne wtedy, gdy nie można przeprowadzić mniej rozległej operacji, która zapewniłaby skuteczność leczenia onkologicznego.
Robot pomógł w precyzyjnym usunięciu płuca
Pneumonektomia wiąże się z dużym ryzykiem powikłań. Szczególnym wyzwaniem jest precyzyjne oddzielenie tkanek w pobliżu dużych naczyń krwionośnych oraz usunięcie narządu przez niewielkie otwory w powłokach ciała.
– Wycięcie całego płuca to rozległy zabieg, który wykonuje się w ostateczności, gdy nie ma możliwości zaoszczędzenia części narządu. Wskazaniem u dwojga naszych pacjentów było miejscowe zaawansowanie choroby nowotworowej. Wykorzystanie dostępu robotycznego w takich przypadkach jest rzadkością w skali światowej ze względu na wysoki stopień trudności technicznej oraz konieczność usunięcia wyciętego narządu przez niewielkie otwory w powłokach ciała. System robotyczny pozwala jednak na niezwykle precyzyjne preparowanie tkanek w sąsiedztwie dużych naczyń krwionośnych oraz dokładne usunięcie węzłów chłonnych, przy minimalnej utracie krwi – wyjaśnia dr n. med. Mariusz Kędra z Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej z Pododdziałem Chirurgii Klatki Piersiowej lubelskiego szpitala.
Każda z operacji trwała około dwóch godzin. To czas porównywalny z klasycznym zabiegiem otwartym, jednak zastosowanie robota pozwala uniknąć rozległego nacięcia klatki piersiowej i rozszerzania żeber. Dzięki temu można ograniczyć dolegliwości bólowe oraz ryzyko krwawienia pooperacyjnego.
Pacjenci wyszli ze szpitala w czwartej dobie
Według informacji przekazanych przez szpital obaj pacjenci byli uruchamiani już w dniu operacji. Następnego dnia samodzielnie chodzili, a do domów wrócili w czwartej dobie po zabiegach.
– Dostęp małoinwazyjny w sposób zasadniczy redukuje dolegliwości bólowe. Pacjenci byli pionizowani i uruchamiani już w dobie operacji, a następnego dnia samodzielnie chodzili. Obydwoje opuścili szpital w czwartej dobie po zabiegu, czyli w czasie, w którym po klasycznej operacji otwartej chorzy zazwyczaj dopiero próbują wstać z łóżka. Podczas wizyty kontrolnej, dziesięć dni po wypisie, pacjenci byli w pełni wydolni oddechowo i bez problemu chodzili po schodach. Obecnie pozostają pod stałą opieką onkologiczną – dodaje dr Mariusz Kędra.
160 operacji klatki piersiowej w lubelskim ośrodku
Centrum Edukacyjne Robotyki Operacyjnej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie rozszerzyło działalność o torakochirurgię w sierpniu 2025 roku. Od tego czasu wykonano tam 160 operacji w obrębie klatki piersiowej, w tym 140 lobektomii, czyli usunięć płata płuca, oraz resekcji guzów śródpiersia.
Ośrodek przeprowadza także operacje łączone, m.in. jednoczesne usuwanie zmian w płucach i nadnerczach we współpracy z chirurgami onkologicznymi.
– Konsekwentnie poszerzamy zakres świadczeń medycznych realizowanych w asyście robotów chirurgicznych. Doświadczenie zespołu pozwala na podejmowanie coraz bardziej złożonych wyzwań klinicznych. Krótki czas hospitalizacji, szybszy powrót chorych do sprawności oraz zmniejszenie ryzyka powikłań to bezpośrednie dowody na to, że rozwój nowoczesnych metod operacyjnych w naszym Szpitalu realnie poprawia bezpieczeństwo i komfort pacjentów – podsumowuje Piotr Matej, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.
W planach lubelskich torakochirurgów są kolejne skomplikowane procedury z wykorzystaniem robota chirurgicznego, w tym wielospecjalistyczne operacje guzów przełyku.

Komentarze