Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żużlowy Motor jednak nie pojedzie w Tarnowie? Są poważne przeszkody!

Wszystko wskazywało na to, że Orlen Oil Motor Lublin w sezonach 2027 i 2028 ścigać będzie się w Tarnowie. Tymczasem przeciąga się postępowanie przetargowe wyłaniające wykonawcę przebudowy stadionu przy Alejach Zygmuntowskich 5, grupa lubelskich radnych chce przekazać klubowi 6 milionów złotych, a obiekt w Tarnowie wciąż nie został oficjalnie ogłoszony jako dom zastępczy dla „Koziołków”.
Żużlowy Motor jednak nie pojedzie w Tarnowie? Są poważne przeszkody!

Źródło: Wikipedia/DW

- To była ostatnia impreza. Opuszczamy stadion przy Zygmuntowskich. Musimy się przyszykować na wyjazd i mogę już potwierdzić, że do Tarnowa - powiedział Jakub Kępa, prezes Orlen Oil Motoru Lublin, przed kamerami Canal+Sport po wygranym dwumeczu z Unią Leszno o trzecie miejsce w Ekstralidze.

Na sesji rady miasta Lublin, która odbyła się 22 października, o szykowaniu gruntu pod przenosiny Motoru do Tarnowa mówił też prezydent Krzysztof Żuk.

Motor jednak nie w Tarnowie?

Jakub Kwaśny, prezydent Tarnowa, już jakiś czas temu nagrał jednak film, w którym przyznawał, że w sprawie wciąż pozostaje wiele niewiadomych. To dlatego nie wydano jeszcze oficjalnego potwierdzenia porozumienia między Motorem a miastem położonym w województwie małopolskim. O komplikacjach związanych z przeprowadzką „Koziołków” piszą zresztą dziennikarze zajmujący się żużlem.

Marcin Karwot napisał na portalu X: „Motor jednak nie pojedzie w Tarnowie? Mogą być sceny. W grze ponoć Kraków i Częstochowa. Słyszę z kilku źródeł, że Motor… przelicytował. Chciał między innymi stadion na wyłączność, a na to nie poszło miasto Tarnów.”

„Przegląd Sportowy” potwierdza, że główną przeszkodą w relacjach między Motorem a Tarnowem faktycznie są pieniądze. Stadion w Tarnowie wymaga remontu i dostosowania do wymogów PGE Ekstraligi. Motor ma oczekiwać, że koszty pokryje lokalny samorząd. Władze Tarnowa uważają natomiast, że za przygotowanie obiektu powinien zapłacić lubelski klub. 

„Przegląd Sportowy” donosi o rozmowach dotyczących ewentualnej przeprowadzki Motoru do Krakowa, ale tamtejszy stadion również wymaga poważnych prac, a dodatkowym utrudnieniem byłaby konieczność dzielenia obiektu z miejscowym klubem - Speedway Kraków, który rywalizuje w Krajowej Lidze Żużlowe. 

Do 31 października Ekstraliga Żużlowa ma wydać klubom promesy infrastrukturalne na kolejny sezon.

Ekstraliga grozi palcem

W ubiegłotygodniowej rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” dość ostro w tej sprawie wypowiedział się Wojciech Stępniewski, prezes PGE Ekstraligi

- Sezon 2026 miał być ostatnim sezonem, w którym Orlen Oil Motor Lublin występuje na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich, gdzie po zakończonych tegorocznych rozgrywkach miała zacząć się przebudowa. Biorąc pod uwagę nasz stan wiedzy w temacie, czerwiec 2028 roku, jako data powrotu na stadion przy Alejach Zygmuntowskich, wydaje się terminem z zakresu tych „science fiction”. Jedynym dokumentem, który mógłby potwierdzić jego realność, będzie umowa pomiędzy miastem a wykonawcą. Mamy w Ekstralidze Żużlowej wrażenie, że sytuacja związana z brakiem wyboru wykonawcy remontu stadionu i brakiem podpisanej umowy dotyczącej realizacji inwestycji mogłaby niektórych włodarzy miasta Lublina sprowokować do zadania nam pytania, czy ze względu na omawiane opóźnienia drużyna nie mogłaby „przejechać” jeszcze jednego sezonu na obecnym stadionie - mówił nam prezes PGE Ekstraligi.

Władze Lublina uspokajają

W tym samym czasie rozmawialiśmy z Tomaszem Fularą, zastępcą prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju. 

- Czy może pan zagwarantować, że Motor spędzi poza Lublinem maksymalnie dwa sezony?

- Jestem przekonany, że tak będzie, ale proces budowlany ma to do siebie, że zdarzają się sytuacje niezależne zarówno od zamawiającego, jak i od wykonawcy. Przykładem jest Dworzec Metropolitalny, którego budowa przypadła na okres pandemii i wojny w Ukrainie. Podczas prac odkryto też niezinwentaryzowane zbiorniki po dawnej gazowni. Mimo to dworzec powstał. Zrobimy wszystko, żeby w 2028 roku żużel wrócił do Lublina, na Aleje Zygmuntowskie.

- Czy w przypadku dalszych komplikacji miasto rozważa pozostawienie Orlen Oil Motoru Lublin na obecnym stadionie choćby na część sezonu 2027?

- W 2027 roku rozpocznie się przebudowa stadionu, co oznacza, że w trakcie prac rozgrywanie na nim meczów nie będzie możliwe. Na terenie budowy, na częściowo rozebranym stadionie, trudno byłoby organizować zawody. Modernizacja ruszy, niezależnie od tego, gdzie klub będzie rozgrywał swoje mecze w tym okresie.

- A co z Tarnowem? Czy miasto uczestniczy w ustaleniach dotyczących stadionu zastępczego?

- Orlen Oil Motor Lublin jest prywatną spółką i jego władze podejmują decyzje dotyczące miejsca rozgrywania spotkań. Tarnów to miasto z tradycjami żużlowymi. Jest tam klimat wokół tego sportu i kibice, którzy mogą być zainteresowani oglądaniem Motoru. Tarnów nie jest też bardzo daleko od Lublina - przekonywał nas wiceprezydent Tomasz Fulara.

Klub nie komentuje 

Wciąż nie wiadomo, kiedy rozpocznie się przebudowa stadionu przy Alejach Zygmuntowskich w Lublinie. MOSiR „Bystrzyca” analizuje dokumenty firmy Texom, której oferta opiewa na 232,3 miliona złotych. We wrześniu cofnięto wybór wykonawcy z powodu wątpliwości dotyczących sytuacji finansowej Mostostalu Warszawa. Texom zastąpił dotychczasowego partnera Bielskim Przedsiębiorstwem Budownictwa Przemysłowego. 

Równolegle trwa postępowanie wyjaśniające Urzędu Zamówień Publicznych. Wiceprezydent Fulara zapewnia, że prace rozpoczną się jeszcze w 2026 roku, a stadion będzie gotowy do połowy 2028 roku. Prezes Ekstraligi uważa ten termin za nierealny. Na ostatniej sesji rady miasta pojawili się zaniepokojeni kibice Motoru, którzy domagali się przyspieszenia inwestycji. Fulara ponownie zapewnił ich, że stadion powstanie i obiecał cyklicznie się z nimi spotykać.

Dziennikarze „Przeglądu Sportowego” zadzwonili do prezesa Jakuba Kępy z pytaniem o przenosiny Motoru do Tarnowa.

- Nie udzielamy w tej sprawie żadnych informacji. Sprawa jest w toku - przekazał im prezes Orlen Oil Motoru Lublin.

Radni chcą 6 milionów złotych dla Motoru

Niemalże jednocześnie grupa 17 lubelskich radnych wystąpiła do prezydenta Krzysztofa Żuka z interpelacją dotyczącą zabezpieczenia w budżecie miasta na 2027 rok kwoty 6 milionów złotych na wsparcie klubu podczas tułaczki po Polsce. 

Pod dokumentem podpisali się Bartłomiej Bałaban, Eugeniusz Bielak, Elżbieta Boczkowska, Justyna Budzyńska, Robert Derewenda, Kamila Florek, Piotr Gawryszczak, Tomasz Gontarz, Marta Gutkowska, Marcin Jakóbczyk, Zbigniew Jurkowski, Jadwiga Mach, Bartosz Margul, Tomasz Pitucha, Radosław Skrzetuski, Magdalena Szczygieł-Mitrus i Marcin Wroński.

Radni wskazali na dodatkowe koszty organizacji meczów poza Lublinem, ryzyko utraty części lokalnych sponsorów i spadku frekwencji z powodu konieczności dojazdów kibiców. Ich zdaniem miejskie wsparcie pozwoliłoby utrzymać stabilność finansową i poziom sportowy drużyny podczas przebudowy stadionu przy Alejach Zygmuntowskich.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama