Orlen Oil Motor Lublin musi znaleźć tymczasowy „domowy” stadion na czas modernizacji obiektu przy Alejach Zygmuntowskich 5. Prezes Jakub Kępa po ostatnim ligowym meczu na antenie Canal+Sport publicznie zapowiedział przeprowadzkę do Tarnowa. Negocjacje między władzami żużlowego Motoru a władzami tego miasta zakończyły się jednak niepowodzeniem. Problemem okazały się koszty dostosowania stadionu do wymogów Ekstraligi.
Teraz poznaliśmy wyniki wstępnej oceny tarnowskiego obiektu, który Orlen Oil Motor Lublin wskazał do wstępnej oceny Ekstraligi przed sezonem 2027.
- Możemy potwierdzić, że EŻ dokonała wstępnej oceny stadionu w Tarnowie, który nie spełnia wymogów licencyjnych rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi i PGE Ekstraligi - informuje nas Przemysław Szymkowiak, dyrektor ds. mediów i public relations Ekstraligi Żużlowej.
Motor może jeszcze zmienić stadion
Dyrektor Szymkowiak wyjaśnia w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim”, że wstępna ocena infrastruktury jest nowością w tegorocznym procesie licencyjnym. W przypadku „Koziołków” przeprowadzono ją właśnie w Tarnowie, ponieważ ten stadion lubelski klub pierwotnie zgłosił do weryfikacji. Nie oznacza to jednak, że Motor musi pozostać przy tym wyborze. Ekstraliga potwierdza, że klub może wskazać inny obiekt na terenie Polski.
- Jeśli klub wskaże inny dowolny stadion na terytorium Polski, w dokumentach licencyjnych na sezon 2027, to każdy taki stadion będzie zweryfikowany przez EŻ pod kątem wymogów PGE Ekstraligi - przekazuje nam Przemysław Szymkowiak.
Wyjaśnia, że 31 października minął tylko termin wydania promes infrastrukturalnych, które są przyznawane w odniesieniu do wymogów licencyjnych poszczególnych klas rozgrywkowych. Nie oznacza to więc, że Orlen Oil Motor Lublin musiał ostatecznie rozstrzygnąć kwestię przeprowadzki. Kluczowy bowiem pozostaje termin 29 listopada, do którego kluby mają złożyć wnioski licencyjne na sezon 2027 i w dokumentach muszą wskazać stadion, na którym zamierzają rozgrywać swoje spotkania.
Gniezno czeka na Motor
Najpoważniejszym kandydatem pozostaje Gniezno, oddalone od Lublina o ponad 460 kilometrów. Prezes Jakub Kępa spotkał się już z prezydentem miasta Michałem Powałowskim. W rozmowach uczestniczył również sześciokrotny indywidualny mistrz świata i gwiazdor lubelskiego klubu Bartosz Zmarzlik.
Prezydent Gniezna potwierdził zainteresowanie obu stron takim rozwiązaniem, zastrzegając jednocześnie, że nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje. Powałowski we wpisie na Facebooku zaznaczył, że dostrzega w ewentualnej współpracy z żużlowym Motorem szansę na promocję Gniezna, rozwój miejscowego żużla i wsparcie szkolenia młodych zawodników Startu.
Jeśli porozumienie zostanie zawarte, kibiców Motoru czekają wielogodzinne podróże na domowe spotkania swojej drużyny. Przeprowadzka ma być związana z modernizacją lubelskiego stadionu, która według deklaracji władz miasta powinna zakończyć się w połowie 2028 roku.

Komentarze