Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Strych Mazurka

Koniec rządów Żuka i 139 włodarzy Lubelszczyzny. Polityczne tsunami w 2029 roku!? | Strych Mazurka

W 2029 roku przez województwo lubelskie przejdzie polityczne tsunami. Dwóch na trzech obecnych wójtów, burmistrzów i prezydentów miast na Lubelszczyźnie najprawdopodobniej nie będzie mogło kandydować. To aż 66 procent! I 140 nazwisk! Z urzędem pożegnać będą musieli się Krzysztof Żuk w Lublinie, Michał Litwiniuk w Białej Podlaskiej i Jakub Banaszek w Chełmie. Pełną listę nazwisk ujawniam w Strychu Mazurka.
Kliknij aby odtworzyć

Sejm nie zniósł dwukadencyjności w samorządach. PSL i premier Donald Tusk nie wykluczają, że projekt przywrócenia stanu sprzed 2018 roku może jeszcze zostać poddany ponownemu głosowaniu, ale w tej chwili wszystko naprawdę wskazuje na to, że w 2029 roku przez województwo lubelskie przejdzie polityczne tsunami. 

Lubelszczyzna liczy bowiem 213 gmin. Z naszej analizy wynika, że w 140 z nich obecni wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast nie będą mogli ponownie wystartować w wyborach. To prawie 66 procent wszystkich samorządów. Do wielkich zmian dojdzie w trzech z czterech miast na prawach powiatu w województwie lubelskim, ponieważ drugą kadencję liczoną według nowych przepisów kończą Krzysztof Żuk w Lublinie, Jakub Banaszek w Chełmie i Michał Litwiniuk w Białej Podlaskiej. Tylko Rafał Zwolak, prezydent Zamościa, będzie mógł ponownie ubiegać się o urząd.

W Strychu Mazurka analizuję krajobraz polityczny wokół wyborów zaplanowanych na 2029. Zastanawiam się, kto mógłby zastąpić prezydenta Żuka na tronie w Lublinie - padają nazwiska. Nie ograniczam się jednak tylko do stolicy Lubelszczyzny. Prezentuję mapki przedstawiające sytuacje we wszystkich 213 gminach województwa lubelskiego.

Stawiam również pytanie, czy dwukadencyjność zmieni samorządy na lepsze. Jej zwolennicy powiedzą, że tak, bo wymusza wymianę elit. Otwiera drogę nowym ludziom, osłabia wieloletnie układy, nie pozwala jednemu politykowi przez kilkadziesiąt lat kontrolować najważniejszych instytucji w gminie. Przeciwnicy odpowiedzą, że nie, bo odbiera mieszkańcom możliwość decydowania. Jeśli ktoś dobrze zarządza miastem, dlaczego nie może zostać wybrany po raz trzeci? Dlaczego wyborcy mają być pozbawieni tej możliwości?

Jedno jest jednak pewne. Jeśli przepisy pozostaną bez zmian, wybory samorządowe w 2029 roku będą dla Lubelszczyzny czymś znacznie więcej niż zwykłą walką o kolejną kadencję. Będą wielkim testem tego, czy lokalna polityka potrafi funkcjonować bez ludzi, którzy przez kilkanaście lat byli jej najważniejszymi postaciami.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama