Lublinianie nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek. W sobotę, w ramach trzeciej serii gier, ograli przed własną publicznością beniaminka GKS Katowice 3:0, a już cztery dni później ponownie wybiegną na lubelskie boisko w hali Globus.
Przeciwnik wicemistrzów Polski to najbardziej utytułowany polski siatkarski klub XXI wieku, w naszym kraju. Na koncie Bełchatowian znajduje się dziewięć tytułów mistrza Polski, siedem Pucharów kraju oraz cztery Superpuchary.
Skra może też pochwalić się sukcesami na arenie międzynarodowej. Klub z Bełchatowa cztery razy stawał na podium Ligi Mistrzów, raz był wicemistrzem, a trzykrotnie zdobywał brązowy medal. Z kolei w klubowych mistrzostwach świata dwa razy zdobywał srebro, raz brąz tych rozgrywek.
Ekipa z Bełchatowa stanęła Bogdance LUK na drodze do srebrnego medalu. Skra była rywalem w ćwierćfinale play-off. Górą byli Lublinianie.
W obecnym sezonie Bełchatowianie dotychczas występowali wyłącznie przed własną publiczności. Na inaugurację ograli Energę Trefla Gdańska 3:1, następnie PGE Projekt Warszawa 3:2. W ostatniej kolejce przeciwnikiem był mistrz Polski, Aluron CMC Warta Zawiercie. Niestety, Skra uległa w trzech setach. Była to pierwsza porażka w obecnym sezonie. Takie osiągnięcia dały gościom trzecie miejsce, punkt za mistrzem i wicemistrzem kraju.
Lublinianie w obecnych rozgrywkach idą jak burza. W trzech spotkaniach ligowych oraz meczu o Superpuchar nie stracili seta. Po 3:0 ograli ZAKSĘ Kędzierzyn - Koźle, Energa Trefla Gdańsk i GKS Katowice. Kibice liczą na kolejne trzy sety. Drużyna prowadzona przez trenera Stephena Antigę po trzech kolejkach jest liderem z kompletem punktów. Jak będzie po środowym meczu? Przekonamy się wieczorem.


Komentarze