Po dwóch porażkach z rzędu u siebie 2:3 ze Stilonem Gorzów Wielkopolski i 0:3 z Asseco Resovią Rzeszów Chełmianie liczyli na przełamanie w spotkaniu wyjazdowym z drużyną Jastrzębie Barkom. Hala w Jastrzębiu-Zdroju posiada 3112 miejsc siedzących. Spotkanie zdecydowało się obejrzeć zaledwie 226 widzów. Mecz rozegrany został 1 listopada.
Faworytem byli gospodarze. Od początku to podopieczni doskonale znanego w regionie Andrzeja Kowala, kiedyś zawodnika Avii Świdnik. Miejscowi bardzo szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie, którego nie oddali do końca seta otwarcia. Pierwsza partia zakończyła się wygraną miejscowych 25:14.
Wysoka przegrana nie zdeprymowała gości, którzy w kolejnej odsłonie nawiązali walkę zakończoną sukcesem. Podziemia Kredowe CHKS Chełm wygrał 25:22.
Po trzeciej partii bliżej końcowego sukcesu byli miejscowi. Jastrzębie Barkom zwyciężył 25:20 i objął prowadzenie w meczu 2:1 w setach.
Bardzo ważny był czwarty set. Chełmianie wypracowali kilka punktów przewagi: 19:16, 20:17, 22:20, 24:22. Gospodarze zbliżyli się 23:24. Ostatnie słowo należało do podopiecznych trenera Krzysztofa Andrzejewskiego. Partię atakiem zakończył Yacine Louati (25:23 dla ChkS).
Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. W nim od początku inicjatywę przejęli przyjezdni:7:3, 8:4, 10:5. Końcówka także należała do gości. Jakub Turski zapunktował blokiem na 13:10. W kolejnej akcji skutecznym blokiem popisał się Łukasz Swodczyk. Seta i mecz zakończył asem serwisowym Turski (15:10 i 3:2 spotkaniu).
MVP wybrany został przyjmujący zespołu z Chełma, Maciej Muzaj.
Jastrzębie Barkom - Podziemia Kredowe ChKS Chełm 2:3 (25:14, 22:25, 25:20, 23:25, 10:15)
Jastrzębie Barkom: Lorenc (25), Pope (21), Eglert (1), Rohozhyn (8), Dudzik (8), Firszt (12), Szymura (libero) oraz Thelle (1), Hofer (2), Tupczij (2), Pampushko, Adamczyk (3).
Podziemia Kredowe CHKS: Blankenau, Muzaj (18), Louati (12), Marcyniak, Esfandiar (21), Swodczyk (7), Gruszczyński (libero) oraz Olszewski, Ostaszewski, Turski (8), Imahashi, T. Nowik (7).


Komentarze