Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Bosak w Puławach: "Głupia polityka UE zabija produkcję nawozów"

Jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek sejmu, Krzysztof Bosak, dziś przed południem pojawił się przed bramą Zakładów Azotowych w Puławach. Mówił o błędnej polityce przemysłowej Unii Europejskiej, która grozi zniszczeniem polskiego przemysłu.
Kliknij aby odtworzyć

Zakłady Azotowe w Puławach to największy, indywidualny odbiorca gazu ziemnego w Polsce, jedna z największym firm chemicznych środkowej Europy, wiodący producent nawozów i kluczowy pracodawca dla tysięcy polskich rodzin. Jednocześnie jest to spółka znajdująca się dzisiaj w poważnych, ekonomicznych tarapatach, notująca straty w każdym kolejnym roku, przyciskana wysokimi cenami energii i topiona zalewem tańszych nawozów spoza UE. 
Przed jej bramą pojawili się dzisiaj politycy Konfederacji na czele z Krzysztofem Bosakiem i liderem tego ugrupowania na Lubelszczyźnie, Rafałem Meklerem. Konferencja była poświęcona trudnej sytuacji Zakładów Azotowych w Puławach. 

Nie dla strat

- Chcemy bronić tej firmy i bronić polskiej produkcji nawozów. Przyszłość polskiej branży spożywczej jest związana z rolnictwem, w tym z produkcją nawozów. Sytuacja, w której wiodący zakład produkujący nawozy w Polsce, od którego nasz rynek jest uzależniony, ponosi straty, jest nieakceptowalna - podkreślał Krzysztof Bosak. 

- One nie wynikają z tego, że to jest zły produkt. Wynikają z błędnej, antyprzemysłowej polityki Unii Europejskiej, obciążenia produkcji nawozów ETS-ami, gdzie wiadomo, że produkując nawozy trzeba spalić gaz, czy inne paliwa kopalne. Tą głupią polityką klimatyczną Unia Europejska zabija produkcję nawozów w Europie a wspiera import nawozów spoza Europy (...). 

- Gdy taki stan trwa permanentnie, doprowadzi to do zlikwidowania produkcji w Polsce, masowego bezrobocia w Puławach, w powiecie puławskim, na Lubelszczyźnie. Doprowadzi do pogorszenie naszego bilansu handlowego i wypływania bogactwa do Afryki czy Azji, gdzie produkcja będzie bardziej opłacalna - przestrzegał polityk Konfederacji. 

Głupia polityka wzorowych Europejczyków

- My się na taką antyprzemysłową politykę nie zgadzamy - dodał, zaznaczając, że to, co się dzieje nie jest wygaszaniem produkcji, a jej niszczeniem. I powtórzył, że winna jest "głupia polityka UE, która przy akceptacji polskich elit, prowadzi do niszczenia polskiego przemysłu". 

Bosak wskazał jednocześnie na wysokie  wahania cen energii, w tym gazu, który rok do roku powędrował w górę o 95 proc. oraz na idące tym śladem niestandardowe wzrosty cen nawozów.

- I mimo tych rekordowych wzrostów cen, Zakłady Azotowe notują 8 proc. stratę przed opodatkowaniem. Będziemy rozmawiać ze związkowcami o ratowaniu tej firmy, bo jeśli wyjdą politycy i postawią ten zakład w stan upadłości, byłby to koszmar dla powiatu puławskiego - zapowiedział. 

- Nie możemy zaorać własnej produkcji w imię tego, że będziemy jakimiś wzorowymi Europejczykami. Musimy dbać przede wszystkim o swoje interesy - podkreślił.

Spotkanie ze związkowcami ZA to jeden z punktów na lubelskiej trasie polityków Konfederacji. W ten weekend w ich planach jest także wizyta w Bogdance, Łukowie i Biłgoraju. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama