Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dyrygenci gorących serc

Pierwsze złotówki pojawiły się już o ósmej rano. - Od jednej pani dostałam też książkę z dedykacją - mówi Marta Szałachowksa, wolontariuszka z Lublina. W Krasnymstawie oprócz pieniędzy mieszkańcy przekazywali krew. W Hrubieszowie zlicytowano tort za 60 złotych. O godz. 13 pierwszy napad w Lublinie. Godzinę później, przy ul. Ruskiej dwie licealistki tracą puszkę wyrwaną przez 15-latka. Pierwszy milion w całym kraju jest już o godz. 15. Za chwilę jest więcej: do puszki Doroty Olszak w Lublinie pieniądze wrzuca Antoni Kloc. - Wiem komu i dlaczego pomagam. Z Lublina do Warszawy wyrusza specjalny konwój. Wiezie \"dychę”. - To złota moneta z 10 brylantami wybita przez lubelskich złotników - mówi Michał Lewkowicz ze sztabu WOŚP przy TV Lublin. Do telewizyjnego studia trafiają nowe fanty na licytację: mały (podobno bardzo przestraszony) owczarek i koszulki z bin Ladenem aż z Hawajów. W Biłgoraju na aukcję wystawiono nawet kapelusz burmistrza. A w Tomaszowskim Domu Kultury pod młotek poszedł brykiet z przemielonych stuzłotowych banknotów. Pracownicy banku PKO BP w Zamościu poinformowali nas, że wśród zebranych przez wolontariuszy pieniędzy są takie nominały, które dawno już wyszły z obiegu. Niestety, zdarzały się i falsyfikaty. 22 tysiące zł uzbierali do godz. 17 30 zamojscy wolontariusze . O godz. 14.00 w sztabie WOŚP przy ul. Niecałej 4 w Lublinie rozpoczyna się liczenie pieniędzy: 3 tys. zł, potem 6 tys. zł. O godz. 21 było już 17.471 zł i jeszcze 11 groszy. Tuż po godz. 17 na Nowym Mieście w Zamościu dwóch młodych ludzi napadło na 14-letniego wolontariusza. Zabrali puszkę i uciekli. Policja zatrzymała podejrzanych. W Puławach nieuczciwi wolontariusze pobrali dwie puszki. Oszustwo szybko wykryto. W Białej Podlaskiej można było (po rewizji) wejść na teren świetlicy więziennej na koncert zespołów rockowych i aukcję rzeźb. Niestety, program został nieco uszczuplony, gdyż jeden z artystów nie mógł wystąpić, ponieważ był nietrzeźwy. Światełko do nieba i pokazy ogni sztucznych kończyły większość \"orkiestrowych” koncertów. W sztabach tymczasem trwało gorączkowe liczenie. W Puławach 36 tys. zł, w Zamościu 22 tys. zł, w Lublinie ponad 90 tys. zł, w Kraśniku 20 tys. zł, w Białej Podlaskiej 55 tys. zł i 50 kg zagranicznych monet, a w Świdniku 16 tys. zł. To wszystko bardzo wstępne kwoty. Wielkie podsumowanie dopiero się rozpoczyna.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama