Diabeł namawia do złego
Mam ja tych duszy w piekle po uszy - grymasi targując się na scenie Paulina Pobereszka z Ludwina, grająca diabełka w przedstawieniu \"Przybieżeli do Betlejem”. Takie teksty publiczność nagradza gromkim śmiechem.
Jeszcze w łęczyńskim Centrum Kultury nie ucichły echa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, jeszcze zliczane były pieniądze z puszek, a na sali widowiskowej CK zaczął się nowy show - VII zimowy festiwal teatralny \"Hej Kolęda, Kolęda”.
- 16.01.2002 14:52
Na scenie CK wystąpiło 13 zespołów i prawie 500 aktorów amatorów w wieku od 6 do 16 lat. Swoje umiejętności w jasełkach prezentowały grupy teatralne z Cycowa, Ludwina, Milejowa i Łęcznej. Były też prezentacje spoza powiatu łęczyńskiego: Opola Lubelskiego, Podedwórza (pow. Parczew), Ryk, Ludmiłówki (gm. Dzierzkowice). - Mieliśmy częste próby, ale lubiłam to. Nauczyłam się kilku nowych kolęd. Poznałam nowych przyjaciół - mówi Małgorzata Tracz z Antoniówki.
Akcja większości inscenizacji toczyła się w szopce betlejemskiej. Przy żłóbku odziani w baranie skóry pasterze rozweselali widownię pastorałką i tanecznym rytmem krakowiaka czy mazurka. Chórek Aniołów wtórował pastuszkom kolędowymi nutkami. Postaci Heroda w kolejnych odsłonach były coraz bardziej surowe. Ale widownia była rozbawiona \"obertasami” białej Śmierci z kosą oraz diabła \"namawiającego” każdego widłami do złego.
Po królujących scenie pastuszkach, Herodach, trzech królach i aniołach, zgromadzeni na widowni z zainteresowaniem obejrzeli \"Zimową opowieść legendarną o rośnięciu chleba” w wykonaniu Dziecięcego Teatru Żywego Planu \"Tęczowy Krokodylek” z lubelskiego MDK, spektakl opowiadający o skąpej babie która dziadowi żałowała kromki chleba.
- Widać, że maluchy i starsze dzieci świetnie czują się na scenie. Ważne, że instruktorom udało się poprzez odpowiednio dobrany tekst, ruch i muzykę stworzyć na scenie klimat dobrej zabawy - ocenia Majka Zuzańska z festiwalowego jury. - Godny podziwu jest także wkład pracy wszystkich zespołów. Przedstawione tu inscenizacje zasługują na to, by pokazane były jeszcze w innych środowiskach.
Festiwal nie miał charakteru konkursu. Był jednak, jak każdy przegląd, okazją konfrontacji osiągnięć i szlifowania warsztatu, czemu służyły spotkania instruktorów z jury organizowane w okienkach między występami. - Nasza grupa miała próby w większej sali. Tutaj dzieci musiały improwizować - usprawiedliwiała potknięcia aktorów jedna z instruktorek.
Organizatorem imprezy było łęczyńskie Centrum Kultury. - Jasełka, śpiewanie kolęd, chodzenie z szopką to piękne obrzędy bożonarodzeniowe, ważne by były kultywowane przez najmłodszych - podkreśla Majka Zuzańska.
Reklama
Komentarze