Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Skok na kawę

Kierowca z Kozienic na Śląsku, przejeżdżając przez Lubelszczyznę, stracił tira wypełnionego kawą, a sam był bity i przetrzymywany. Do zdarzenia doszło w poniedziałek o świcie. 53-letni kierowca zatrzymał się w Wólce Orłowskiej (gm. Izbica), by zmienić koło w samochodzie. Z transportem kawy jechał do Urzędu Celnego w Tomaszowie Lubelskim. Wkrótce w pobliżu samochodu pojawili się czterej mężczyźni. Siłą wyciągnęli kierowcę spod tira, obezwładnili, a następnie skrępowanego i zakneblowanego wrzucili do innej ciężarówki, którą przez kilkanaście godzin wozili go po okolicy. Dopiero późnym wieczorem bandyci przykuli przerażonego mężczyznę do drzewa we wsi Rogów (pow. zamojski) i tam pozostawili. Na ofiarę natrafili przypadkowi przechodnie, którzy zaalarmowali policję. Natychmiast zarządzono blokadę wszystkich dróg. Akcja przyniosła rezultaty. Jeszcze tej samej nocy zatrzymano cztery osoby pochodzące z okolic Warszawy. Poszukiwania skradzionego tira wciąż trwają.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama