Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Uciekli przed wojną

Uciekli przed wojną w październiku. Po przebyciu kilku granic i tysięcy kilometrów trafili do Puław. Pięciu młodych chłopców z Afganistanu zatrzymała miejscowa Straż Miejska. Funkcjonariusze Straży Miejskiej przekazali Afgańczyków policji. Po przesłuchaniu wszyscy zostali umieszczeni w piątek w Domu Dziecka w Puławach. Wśród nich jest rodzeństwo, które straciło w wojnie rodziców, kolejnemu z chłopców zastrzelono ojca. Najstarszy z nich Favad Khan ma 16 lat. Pozostali to 13- i 14-letni bracia Javed i Khan, 14-letni Ak Bar Ali Ahmad i najmłodszy z grupy 12-letni Haroon. Cała piątka pochodzi ze stolicy Afganistanu Kabulu. Tylko jeden z chłopców w miarę dobrze mówi po angielsku. Między sobą porozumiewają się w narzeczu „pharsi”. Podczas spotkania z dziennikarzami 16-letni Favad poprosił o kartkę, na której napisał w języku angielskim tylko jedno zdanie: „Czy Polacy wyślą nas do Afganistanu żywych czy martwych?” – Jestem przerażony tym pytaniem. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak wojna zrujnowała ich psychikę – mówi Lech Piekarz, dyr. Domu Dziecka w Puławach. Z Kabulu chłopcy uciekli na prośbę rodziców w połowie października. Wzięli ze sobą 600 dolarów. Cztery miesiące zajęło im pokonanie bezdroży Tadżykistanu, Rosji, Białorusi i Ukrainy. Najczęściej korzystali z autostopu, ale jechali też pociągiem i samochodem. Setki kilometrów pokonali na piechotę. Granicę z Polską na Bugu przekroczyli prawdopodobnie w ub. wtorek przeprawiając się łódką. Pierwszą noc w naszym kraju spędzili przy jednej z granicznych dróg. W puławskim Domu Dziecka czują się dobrze. Są wdzięczni, że nie zostali rozdzieleni i że otrzymali samodzielny pokój. Zyskali już sympatię pozostałych wychowanków. Na posiłki chodzą razem z innymi. Chętnie jedzą to co pozostałe dzieci. W telewizji oglądali już najświeższe informacje z rodzinnego kraju. Mówią, że Polacy to gościnni ludzie i że chcieliby tutaj zostać na zawsze.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama