Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żywy topielec

Policjanci z KPP w Łęcznej ustalili tożsamość poszukiwanego od kilku dni topielca, który się nie... utopił. Mężczyzna odegrał próbę samobójczą. Wcześniej pokłócił się ze swoją dziewczyną. Świadkiem zdarzenia był przypadkowy kierowca. Przejeżdżając w nocy przez most na Wieprzu zauważył mężczyznę, który rzucił się z barierki do rzeki. Wszczęto poszukiwania. Bez efektu. Policja powiadomiła sąsiednie komendy. Te rozpoczęły poszukiwania – jak wówczas sądzono – topielca. Równocześnie funkcjonariusze sprawdzali każdy ślad, który wykluczałby samobójstwo. Po pięciu dniach policjanci zapukali do drzwi 22-letniego mieszkańca Łęcznej. Mężczyzna przyznał się, że tego dnia rzeczywiście skoczył do rzeki. Miał jeszcze mokrą kurtkę. – Chłopak miał dużo szczęścia – mówi kom. Waldemar Goluch z KPP w Łęcznej. – Woda ma kilka stopni ciepła. Policjanci przeprowadzili rozmowę ostrzegawczą z niedoszłym samobójcą. Obiecał, że już nigdy nie będzie w ten sposób kusił losu. Wiedział, że policja poszukuje samobójcy. Nie zgłosił się jednak z obawy przed konsekwencjami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama