Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czesne nie wadzi

Opłaty w szkołach niepublicznych utrzymują się na tym samym poziomie, a nawet wzrastają, mimo że placówki te otrzymują większe dotacje z budżetu państwa – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Ministerstwo Edukacji uspokaja, że nie planuje obcięcia dopłat. Lubelska delegatura NIK nie prowadziła kontroli szkół niepublicznych na terenie Lubelszczyzny. Jednak informacje z lubelskich szkół potwierdzają wnioski z raportu izby. W Pallotyńskim LO im. S. Batorego czesne od kilku lat wynosi 360 zł. Natomiast w Prywatnym LO im. I. J. Paderewskiego – wzrosło. Dwa lata temu wymagano 700 zł wpisowego. Do tego czesne – 430 zł w klasach kończących się polską maturą i 530 zł – w klasach z maturą międzynarodową. Teraz prowadząca szkołę firma „Akademos” wyznaczyła czesne na 505 zł i 605 zł oraz 250 zł wpisowego za każdy rok nauki. „Batory” korzysta z pomieszczeń kościoła Księży Pallotynów. Uczniowie trochę narzekają na brak pełnowymiarowej sali gimnastycznej, ale ogólnie są zadowoleni z miejsca nauki. Ich rodzice również nie uskarżają się na czesne. – Szkoła oferuje wysoki poziom nauczania w niewielkich liczebnie klasach i płaci się za to mniej niż w innych tego typu placówkach – mówi Grzegorz Gładyszewski. – Wszystkie moje dzieci: dwójka licealistów i jeden gimnazjalista uczą się w szkołach niepaństwowych – mówi Elżbieta Czekajska. – Zarówno ja, jak i większość rodziców uczniów tych szkół należymy do osób średnio zamożnych. Naukę moich dzieci dofinansowują dziadkowie. To spory wydatek, ale w przeciwieństwie do uczniów nawet renomowanych szkół publicznych – uczniowie naszej szkoły nie korzystają z korepetycji i kursów językowych. Prawdopodobnie byłby to porównywalny wydatek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama