Reklama
Bożenna Pawlina Maksymiuk
Dyrektor GOK w Białej Podlaskiej obchodzi właśnie 25-lecie pracy zawodowej. Urodziła się w Radzyniu Podlaskim, gdzie ukończyła LO. Potem Uniwersytet Ludowy we Wzdowie i studia na Wydziale Pedagogiki i Psychologii UMCS.
- 15.04.2002 15:44
Zaliczyła również podyplomowe studia menadżerstwa kultury w warszawskiej SGH. Pracę zaczęła w bialskopodlaskim WDK. Następnie przeszła do bialskiego KK \"Piast”. Skupiła w klubie literackim amatorów literatury, którzy od jej nazwiska przyjęli nazwę \"Maksyma”. Autorskim pomysłem były juwenalia AWF. Pracując w dziekanacie założyła klub studencki \"Meta”. Działając w Podlaskim Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym zadbała o nietypowe wydawnictwo \"Z nieznanej przeszłości Białej i Podlasia”. W Wydziale Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego ratowała zabytkowy dwór w Roskoszy. Gdy została bezrobotną, prowadziła pierwszą bialską komercyjną galerię w \"Rudym Kocie”. Po wygraniu konkursu na dyrektora GOK opracowała program nawiązujący do tradycji wsi podlaskich i dawnych zawodów rzemieślniczych. - Stworzyłam system ożywienia ginących zawodów, aby przyniosły alternatywę nowych źródeł dochodu w środowisku wiejskim. Mam ogromną satysfakcję. Przyjeżdżają do nas dzieci z Warszawy, aby oglądać zajęcia z tkactwa i ceramiki w Grabanowie oraz wikliniarstwa w Hrudzie i palm w Worońcu - mówi. Pani Bożena pomaga mężowi Januszowi Maksymiukowi (artyście malarzowi) w prowadzeniu galerii wiejskiej w Husince. Zamierza tam zorganizować teatr, uwielbia aranżację wnętrz, co widać w jej klubach kultury. Planuje tworzyć pracownię dawnych rzemiosł. Jest matką Pauliny , uczennicy LO i Jakuba, gimnazjalisty.
Reklama













Komentarze