Reklama
Nie może sądzić
Nigdy nie zarzucono mi, że źle orzekałam, chwalono za wyniki – tłumaczyła wczoraj sędzia Leokadia K. przed sądem dyscyplinarnym, który zdecydował o jej zawieszeniu.
- (er)
- 26.04.2002 21:17
Przed trzema tygodniami sędzia została odsunięta od pracy przez prezesa Sądu Rejonowego w Lublinie. Stało się to tuż po tym, jak prokuratura postawiła jej zarzut poświadczenia nieprawdy
w dokumentach sądowych.
Leokadia K. podejrzana jest o antydatowanie w 1997 roku wpisu
w księdze wieczystej. Dotyczyło to ustanowienia hipoteki na nieruchomości. Leokadia K., kierowała wówczas wydziałem ksiąg wieczystych. W styczniu sąd dyscyplinarny prawomocnie pozbawił ją immunitetu.
– Ja zarzucanego czynu nie dokonałam, orzekałam w tej sprawie jak w każdej innej – tłumaczyła wczoraj Leokadia K. – Zawieszenie mnie jest bardzo krzywdzące.
Sędzia będzie teraz czekać na zakończenie dochodzenia w prokuraturze. Podczas wcześniejszego przesłuchania odmówiła składania wyjaśnień.
Data dodania:
26.04.2002 21:17
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze