Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Komunie mniej wystawne

Jak rower – to najtańszy, za 200–300 zł. Szczytem marzeń jest komputer. Prezenty na I komunię św. nie są w tym roku tak bogate jak w latach poprzednich. Podobnie jak stroje.
– Planowałam, że uzbiera się na komputer dla dziecka. Ale nie starczy – żali się Janina Załucka z Lublina, której córka w minioną niedzielę przystąpiła do I komunii św. – Chrzestni zafundowali dziecku magnetofon. Dostała trochę złota. Będę musiała wziąć pożyczkę, dołożyć to co dali goście i rodzina i kupić ten sprzęt – mówi. Sezon komunijny kiedyś oznaczał bogate żniwo dla salonów oferujących kreacje dla dziewczynek i dla sklepów. A dziś? – Teraz sezonu nie ma – informuje Zofia Bartczak, właścicielka „Olimpii” przy ul. Świętoduskiej w Lublinie. – W tym roku szyjemy sukienki na żyłce i tiulach, z organdyny, atłasu, żorżety i tafty. Dodatki to delikatna gipiura, trochę kwiatków. Rękawki raczej długie. Ale w większości parafii obowiązują „alby” – sukienki liturgiczne, bardzo proste – stwierdza Z. Bartczak. Siostra z parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Lublinie mówi, że w dniu przystąpienia do I komunii świętej trzeba zwrócić się ku Bogu, a nie – jak często bywało – porównywać pełne przepychu kreacje. Akceptuje to większość rodziców, bo sukienki są ładne, praktyczne i niedrogie. Jeszcze kilka lat temu obowiązywał komunijny kanon – zegarek dla chłopczyka, złoty łańcuszek dla dziewczynki. – Zupełnie nie ma ruchu, a jeśli już przychodzą klienci wybrać coś na komunię, rozglądają się za sprzętem najtańszym – w granicach 1200 złotych – mówi Izabela Romuś z komputerowej firmy Return. Klienci kupują najczęściej najtańsze rowery, w promocjach po 200 zł np. w marketach. Najmniej powodów do narzekań mają sprzedawcy wyrobów jubilerskich. – Kupuje się łańcuszki, do tego medalik włoski, diamentowany, z dedykacją na odwrocie. Dla dziewczynek kolczyki, najczęściej wkręty z kamykiem – twierdzi Agnieszka Deputat ze sklepu Advex. Przyjęcia w restauracjach też zamawiane są coraz rzadziej. Najbardziej wziętym lokalem jest Koncertowa w Lublinie. Obiad dla rodziny przygotowany w domu jest jednak tańszy. Najważniejszym prezentem jest Chrystus w sercu • • aparaty fotograficzne do 200 zł (Real) • zegarek zamiast bombonierki już od 20 zł (Real) • rowery: 230 zł (Hurtownia Cyclo-Sport), 300 zł (Arpis) • komputery: 2 tys. zł – składak bez drukarki z gwarancją (Altcom PC); 2–2,5 tys., bez monitora (Return) • strój: sukienki 180 zł – 200 zł, pelerynki – 70 zł, białe rękawiczki – 15 zł, wianuszki 30 zł

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama