Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Panie łowiły najlepiej

Pół setki wędkarzy - w tym osiem pań - walczyło w ostatni weekend o mistrzostwo lubelskiego Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego i \"Złotą Rybkę” Dziennika Wschodniego podczas dwudniowych zawodów, jakie odbyły się na Zalewie Zemborzyckim.
Sobota, najpierw losowanie stanowisk, a potem gorączkowe przygotowania. Wędkarze ledwo mieszczą się ze sprzętem na stanowiskach. Każde ma 10 metrów długości. Na pięć minut przed rozpoczęciem zawodów w powietrze idzie raca, a wraz z nią do wody lecą duże kule ulepione z zanęty, mającej zwabić ryby. - Na jeden turniej, na taką przynętę trzeba wydać przynajmniej sto złotych - mówią zawodnicy. Pada drugi strzał i zaczyna się łowienie. Nad zalew zjechali najlepsi juniorzy, kadeci i panie z całego okręgu by spróbować swoich sił. Kuszą nagrody i prestiż - zwycięzcy w poszczególnych kategoriach będą reprezentować Lubelszczyznę na mistrzostwach Polski. Do siatek trafiają pierwsze ryby. W zanętę Grzegorza Statecznego wchodzi stado leszczy. Co chwilę holuje kolejną sztukę i jest zwycięzcą pierwszej tury. Inni też mają rezultaty. - Mam pecha - mówi Danuta Szymańska, mistrzyni Polski z ubiegłego roku. - Trzy razy duże karpie zrywały mi żyłkę. Niedziela przynosi zmianę pogody i ryby przestają brać. Zwycięzca poprzedniego dnia - G. Stateczny - nie łowi nawet jednej rybki i spada na dziesiąte miejsce. Wielu zawodników ratuje się wyciągając spod samego brzegu kilkucentymetrowe jazgarzyki - rekordzista złowił ich aż trzydzieści! Lepiej wiedzie się paniom. Małgorzata Juchniewicz wyciąga prawie trzy kilogramy ryb! Kilkunastoletnie dziewczyny, głośno zachęcane przez trenerów, machają jedenastometrowymi wędziskami, by \"zrobić” jak najlepszy wynik. W tym dniu płeć piękna bryluje. Najlepsza z pań łowi więcej ryb niż wszyscy panowie razem. Wreszcie koniec zawodów - sędziowie ważą ryby, które po chwili odzyskują wolność. Andrzej Borkowski, dyrektor biura ZO PZW ogłasza zwycięzców, wręcza puchary i nagrody. \"Złotą Rybkę” za największą rybę zawodów - ponad kilogramowego leszcza - otrzymuje Marcin Myśliwiecki, najlepszy junior. Ci, którym do szczęścia zabrakło niewiele, obiecują, że za rok będzie lepiej... Kobiety: Anna Guz (koło w Kocku) Kadeci: Mariusz Ruszała (Lublin Miasto) Juniorzy: Mariusz Myśliwiecki (Lublin Daewoo)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama