Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kontroler ze zdjęcia

Nie było przestępstwa – ustaliła lubelska prokuratura i umorzyła postępowanie w sprawie kontrolerów MPK w Lublinie, którzy sprzedawali pasażerom swoje fotografie zastępujące w autobusach bilety okresowe.
Jesienią ubiegłego roku aferą zajęła się policja. W autobusach natrafiono na kilkanaście osób, które pokazywały do kontroli przeterminowane bilety ze zdjęciami kontrolerów bądź pracowników MPK. Fotografie dostawali od znajomych zatrudnionych w MPK lub kupowali od kontrolerów. Posługiwanie się takim zdjęciem przez miesiąc kosztowało 30 zł. MPK straty wynikłe z tego procederu oszacowało na 50 tys. zł. Prokuratura wszczęła śledztwo. Choć potwierdziła, że doszło do rozprowadzania przez kontrolerów zdjęć służących za bilety, to jej zdaniem ten proceder nie jest przestępstwem. – Nie doszukaliśmy się znamion czynu zabronionego – mówi Andrzej Wasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Prokuratura doszła do wniosku, że bilety nie były przerobione lecz nieważne i ich używanie nie jest karalne. Jej zdaniem kontrolerzy nie wyrządzili też strat o znacznej wartości. Orzeczenie może zostać zaskarżone przez MPK. – Analizują je nasi prawnicy i jeszcze nie zapadła decyzja, czy złożymy zażalenie – mówi Jacek Miłosz, prezes MPK. Prokuratura wyłączyła do odrębnego postępowania sprawę tych pasażerów, którzy w jakiś sposób przerobili bilety.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama