Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z tętniakiem do kasy chorych

Bez zgody kasy chorych nie przyjmujemy - mogą od dziś usłyszeć pacjenci z tętniakami i krwiakami w SPSK 4 w Lublinie. Od ponad pół roku kasa nie chce podpisać kontraktu na te usługi ze szpitalem, który tonie w długach.
- To są zabiegi ratujące życie - mówi dr n. med. Marzena Janczarek, adiunkt w Zakładzie Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii. - Wykonujemy badania, które można uznać za światowy standard m.in. w kierunku krwawień w mózgu. Dopiero po diagnostyce, neurochirurdzy przystępują do operacji. Chory, który u nas jest badany, w ciągu trzech dni powinien trafić na stół operacyjny. Czyli - jest to wyścig z czasem. Do zabiegów wykonywanych w Zakładzie należy także angioplastyka - udrażnianie naczyń obwodowych u chorych na miażdżycę, protezowanie wewnątrznaczyniowe oraz zakładanie filtru do żyły głównej. - W ubiegłych latach zabiegi takie finansowało Ministerstwo Zdrowia - wyjaśnia Tadeusz Kontek, z-ca dyr. ds. ekonomicznych SPSK 4 w Lublinie. - Od tego roku powinna robić to kasa chorych. Ta jednak do tej pory nie podpisała ze szpitalem kontraktu. - Od stycznia monitujemy kasę o stanowisko w tej sprawie. Powstała sytuacja paradoksalna. My wystawiamy rachunki chorym z innych rejonów według cennika, którego nasza kasa nie przyjęła i kasa rozlicza się z tego. Natomiast nie możemy rozliczyć się z \"naszych” chorych, ponieważ nie podpisano z nami kontraktu - skarży się dyrektor Kontek. - Nie podpisaliśmy kontraktu, ponieważ nie było to przedmiotem konkursu - tłumaczy Tomasz Kwiatkowski, dyrektor Departamentu Medycznego LRKCh. Do 10 lipca szpital przyjmował pacjentów i zadłużał się. Obecnie dług wynosi ponad 1 mln zł. - Chcę wyjaśnić, że 80 proc. tej kwoty to koszt sprzętu, a nie usług - dodaje dyrektor Kontek. Teraz chorzy lub ich rodziny muszą z plikiem skierowań iść do LRKCh, by tam otrzymać zgodę na zabieg. Następnie muszą wrócić do szpitala i przedłożyć stosowne dokumenty. Kto odpowie, gdy choremu coś się stanie z powodu zwłoki w leczeniu? - Odpowie ten kto powstrzymywał się od udzielania świadczeń - podkreśla dyrektor Kwiatkowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama