Podpalone akta
W kontenerze na śmieci przed budynkiem Sądu Rejonowego w Lublinie były nocą palone sądowe dokumenty – ujawniła wczoraj prokuratura, która zajmuje się tą sprawą.
- 24.07.2002 21:45
Pod koniec kwietnia pracownicy sądu zauważyli ogień w kontenerze na sądowym placu. Okazało się, że pali się sterta dokumentów z sądowymi pieczęciami. Ogień został ugaszony i część dokumentów zachowała się. Wezwano policję, która wszczęła w tej sprawie dochodzenie. Czynności są prowadzone pod ścisłym nadzorem prokuratury. W grę wchodzi naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych i przestępstwo bezprawnego niszczenie dokumentów. – Ustalamy jaki był obieg dokumentów, jak doszło do zdarzenia i kto jest za nie odpowiedzialny – mówi Andrzej Wasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Po wpadce z paleniem akt w lubelskim sądzie kupiono nowe niszczarki – akta sądowe są archiwizowane, a niepotrzebne egzemplarze dokumentów powinny zostać zniszczone, tak żeby nie można było ich odczytać i wykorzystać – mówi Sławomir Boratyński, wiceprezes Sądu Rejonowego w Lublinie. – Nie niszczymy dokumentów przez spalenie.
Reklama
Komentarze