Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z dużą kasą

Nie doszło do załagodzenia konfliktu między pracownikami i większościowymi udziałowcami - Ryszardem Podkulskim i Mirosławem Misiołkiem w lubelskim hotelu Victoria. Nie zrażeni rzeszowscy biznesmeni zapowiadają kolejne inwestycje w Lublinie. Hotel w styczniu przejęła od państwa w leasing na 10 lat spółka Victoria. Większościowymi udziałowcami (85 proc.) są Podkulski i Misiołek. 15 proc. mają pracownicy. W lipcu w hotelu doszło do konfliktu. Poszło o pakiet socjalny i inwestycyjny. - Panowie Podkulski i Misiołek nie dołożyli do spółki ani złotówki. Nie ma pieniędzy na remont. Obaj naciskają na zwalnianie pracowników - twierdzi Jadwiga Puzowska, prezes spółki Victoria. - Nie przewidujemy zwolnień. W sierpniu rozpocznie się remont. Wydamy więcej niż przewiduje pakiet inwestycyjny (co roku 600 tys. zł - red.) - ripostuje Mirosław Misiołek. To nie koniec zarzutów pracowników pod adresem inwestorów. - Doszło do prób wyprowadzenia przez inwestorów pieniędzy z hotelu. Nie zgodziłam się i zostałam odwołana - mówi Puzowska. Poparli ją pracownicy. W hotelu ogłoszono protest. Misiołek nie chce tego komentować. - Tym się różnię od pani prezes, że nie opowiadam głupot. Przejęcie Victorii to nie jedyna inwestycja rzeszowskich biznesmenów w Lublinie. - Kupiliśmy od Narodowych Funduszy Inwestycyjnych 60 procent akcji Autoniki Holding za 12,6 mln zł. Niech nikt nie mówi, że nie mamy pieniędzy - dodaje Misiołek. Autonika to kilka rzeszowskich salonów samochodowych, komisów i zakładów naprawczych oraz dwie lubelskie firmy: Polmozbyt na Majdanku i salon Nissana. - Podpisaliśmy umowę, ale transakcja ma zostać sfinalizowana w ciągu kilku tygodni - wyjaśnia Jerzy Maślankiewicz, wiceprezes zarządu NFI Victoria. Skąd inwestorzy mają środki? - Dochodziłem do nich przez 20 lat. Do tej pory wszystkie moje inwestycje były trafione - wyjaśnia Misiołek. - A jeśli atmosfera w Lublinie będzie sprzyjająca, to nie widzę przeszkód aby w przyszłym roku nie zainwestować tu kolejnych dużych pieniędzy. A Podkulski? - Mam kilka kredytów, a poza tym cały czas zarabiam, inwestuję. Pieniądze zawsze mnie lubiły, a ja lubiłem pieniądze - mówił w wywiadzie dla rzeszowskich \"Nowin”.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama