Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwsza praca z oporami

Ani młodzi ludzie bez zajęcia, ani pracodawcy nie pchają się drzwiami i o oknami do urzędów pracy, aby skorzystać z rządowego programu Pierwsza Praca.
W Lublinie w tym roku na rynek pracy trafi 1500–1800 bezrobotnych absolwentów. W Zamościu 1000. Rządowy program Pierwsza Praca ma im zapewnić łatwiejszy strat. Tyle że zainteresowanie jest umiarkowane. – Młodzi ludzie obawiają się, że to tylko tymczasowe zajęcie – uważa Tadeusz Paszkowski, kierownik Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie. Wśród tych, którzy już skorzystali z programu, przeważają absolwenci prawa, politologii i socjologii. – Najwięcej z nich dostało zatrudnienie w administracji – mówi Paszkowski. – Przyda im się ta praca, bo uzyskają praktykę zawodową. Wielu absolwentów prawa i psychologii trafiło także do zakładów karnych. Otwarty na rządowy program był również UMCS. Duże firmy nie chcą zatrudniać absolwentów. – Nic dziwnego. Same borykają się z kłopotami – uważa Paszkowski. PUP w Zamościu na realizację programu Pierwsza Praca otrzymał 790 tys. złotych. – Pracodawcy chętnie decydują się przyjąć absolwenta na staż, ponieważ wiąże się to z pełną refundacją kosztów – informuje Marian Hawrylak, zastępca kierownika PUP w Zamościu. W powiecie zamojskim absolwenci odbywają staże najczęściej w administracji samorządowej, handlu i usługach. – Staż jest krótki, trwa tylko trzy miesiące. Dlatego może się zdarzyć, że młodzi ludzie poczują się trochę rozczarowani w momencie, gdy umowa wygaśnie. Przypuszczalnie część stażystów ponownie zarejestruje się z powrotem u nas – dodaje Hawrylak. Absolwenci nie zawsze chcą korzystać z możliwości, jaką daje program. Na przykład właściciel jednego z warsztatów samochodowych w Zamościu nie może skompletować grupy, ponieważ nie ma chętnych. Ale nie wszyscy. – W tym roku ukończyłam liceum w Zamościu. Gdy tylko otrzymałam świadectwo, zaraz poszłam do urzędu pracy. Bardzo zależało mi, żeby dostać się na staż. Od października będę studiować zaocznie i chciałam sobie chociaż trochę zarobić na studia – mówi Marta Wajdyk, stażystka w PUP w Zamościu. – Zależało mi też, żeby skierowano mnie na staż do jakiejś znanej instytucji, nie interesowały mnie prywatne, mało znane na rynku firmy. – Środki, które uzyskaliśmy w ramach programu Pierwsza Praca pozwalają nam na skierowanie jeszcze 140 absolwentów na różnego rodzaju refundowane formy pracy – informuje Jolanta Krop, kierownik Działu Aktywnych Form w PUP w Chełmie. Do końca lipca w PUP w Chełmie zarejestrowało się 477 tegorocznych absolwentów. W Lublinie z rządowego programu skorzystało 309 absolwentów. Zostało jeszcze tylko kilka miejsc. W Zamościu pracują już 224 osoby, może jeszcze 70. W Chełmie 161 osób, pieniędzy wystarczy jeszcze na 140 etatów. W Białej Podlaskiej wykorzystano cały limit – 146 miejsc.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama