Reklama
Atmosfera na sali Starostwa Powiatowego w Lublinie była napięta. Do wczorajszego egzaminu dla kandydatów na radnych, wójtów i burmistrzów z ramienia PSL przystąpiło około 140 osób. – Jestem zdenerwowana. Nie wiem jakich pytań boję się najbardziej. Trudno je przewidzieć – mówi Maria Sprawka, kandydatka na radną powiatu lubelskiego.
– Pytania są z zakresu m.in.: ustaw o samorządzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim, o finansach publicznych, o finansowaniu samorządów, z wiedzy o Unii Europejskiej, historii najnowszej i o regionie – tłumaczy Lucjan Orgasiński, szef sztabu wyborczego PSL. – Test ma 45 pytań. By go zaliczyć trzeba poprawnie odpowiedzieć na 26. Dla osób, które obleją przewidujemy poprawkę. Jeśli nie zdadzą kolejnego egzaminu, na kandydowanie będą musieli poczekać 4 lata.
Za ściąganie kandydaci będą wypraszani z sali. – Ja się nie boję pytań – mówi Andrzej Romańczuk, kandydat do sejmiku z okręgu IV. – Ściąg nie mam.(Osta)
Data dodania:
12.09.2002 20:37
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze