Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Produkcja ze szczątków zniszczonego przez huragan lasu

Od dwóch miesięcy wiatrołomy z Puszczy Piskiej przerabiane są zakładzie przetwórczym w Maryninie koło Radzynia Podlaskiego. Produkowane są z nich na dużą skalę palety i ich elementy.
Przez wiele lat w Maryninie funkcjonowała filia Lubelskich Zakładów Naprawy Samochodów. Po jej likwidacji, wszystkie obiekty należące do LZNS zakupił biznesmen z Lublina. Niestety, przez około 6 lat świeciły pustką. Dopiero we wrześniu 1999 r. sytuacja uległa radykalnej zmianie, gdy właścicielem całej nieruchomości stała się CMC Inwałd z Andrychowa k. Łodzi. Po przeprowadzeniu remontu w trzech halach produkcyjnych, budynku socjalnym i biurowcu, w połowie 2000 r. uruchomiła produkcję elementów palet. - Wytwarzamy miesięcznie około 25 tysięcy palet. Natomiast pozostałe elementy wysyłane są do macierzystego zakładu firmowego w Inwałdzie, a także za granicę kraju. Łącznie eksportujemy z Marynina ponad 30 procent wyrobów, które trafiają głównie do Włoch. - informuje Jan Marek, dyrektor oddziału w Maryninie Początkowo zakład przerabiał drewno, kupowane od właścicieli pobliskich lasów. Ostatnio ograniczył jego zakup, ale tylko na pewien okres, gdy skończą się dostawy z Puszczy Piskiej. Transport drewna z lasów dotkniętych katastrofą nie zwiększył kosztów produkcji palet i ich elementów. Trociny są chętnie kupowane przez mielecką firmę, wytwarzającą płyty wiórowe. W połowie przyszłego roku wykorzystywane będą na miejscu w Maryninie, gdzie rozpocznie się z nich produkcję klocków do palet. Jan Marek, dyrektor zakładu w Maryninie: -Początkowo zatrudnialiśmy 25 pracowników. Teraz pracuje 99 osób, Większość to mieszkańcy pobliskich wsi. Pracują na dwie zmiany. Gdy uruchomiona zostanie produkcja klocków z trocin, załoga zwiększy się o około 40 pracowników.•

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama