Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mój kandydat to spoko koleś

Tysiące kuponów, dziesiątki miejscowości, nazwisk, wiele emocji zwłaszcza w końcówce. Wszystko dzięki temu, że Czytelnicy zechcieli wziąć udział w naszej wspólnej zabawie.
Do ostatniej chwili nadchodziły do redakcji kupony na kandydatów do kierowania samorządami popieranych przez Czytelników. W drugiej turze prawyborów napłynęło ponad sześć tysięcy głosów. Wybierani to 73 oficjalnie zgłoszone osoby, aspirujące do najwyższych stanowisk w 28 miejskich i wiejskich gminach. Zwyciężyli ci, którzy otrzymali najwięcej kuponów. Ich nazwiska wyróżniają się inną czcionką w dzisiejszym, ostatni raz publikowanym na łamach gazety rankingu. Absolutnym rekordzistą na Podlasiu jest pretendent na prezydenta Białej Podlaskiej Tadeusz Czapski z 3499 głosami. Najmniej, bo tylko 15, uzyskał Mirosław Miechowiecki, ubiegający się o stanowisko burmistrza Łosic. Kupony dostarczane były pocztą lub osobiście. Koperty sypały się intensywnie pod koniec prawyborów. Wśród przesyłek znajdowały się polecone lub z nadrukami różnych firm i instytucji. Pewien dostarczyciel zażądał od nas pokwitowania za kupony. Tłumaczył, że chce zrobić prezent imieninowy znajomemu, który kandyduje. Uzasadnienia wyboru dołączane do kuponów nadsyłanych w pierwszej turze zasługują na większą uwagę. Opinie Czytelników o kandydatach najczęściej świadczyły o tym, że ci pierwsi czekają na zmiany. - Wreszcie zaprowadzi porządek, mamy dość bałaganu - pisał o swoim faworycie wyborca. - Jest w stanie wyprowadzić naszą gminę na prostą - taka ocena i jej podobne wskazują, że, według Czytelników, w wielu społecznościach dzieje się źle. Inna grupa głosujących skupiała się na negatywnych i pozytywnych cechach osobowych: arogancko odnosi się do petentów, wie, co mówi i co robi, zawsze służy pomocą. Okazuje się, że takie elementy jak prezencja czy wiek, nie umykają uwadze głosujących. Pojawiło się też uzasadnienie lakoniczne w treści: wspaniała mama. Były wyjaśnienia o zgoła niepatetycznym tonie. - To spoko koleś, nie jest alkoholikiem - podkreślał zwolennik pewnego kandydata. Emocjonalne cenzurki wystawione przez głosujących niektórym obecnie rządzącym nie nadają się do przytaczania, tyle w nich inwektyw. W ten sposób wielu Czytelników wprost i bez autocenzury dało upust swoim pretensjom. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama