Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wolą żyć z długami

Tylko dwie firmy w Chełmie i po jednej z Lublina i Zamościa wystąpiły do urzędów miejskich o darowanie długów. A z takiego dobrodziejstwa mogłoby skorzystać co najmniej kilkaset firm.
Dłużnicy mają czas na złożenie wniosków do 15 listopada. Chodzi o zaległości za niezapłacone podatki lokalne: od nieruchomości, drogowe oraz opłaty skarbowej. W sumie w tych trzech miastach do umorzenia jest kilkanaście milionów złotych. - To da nam oddech, rozwiąże bieżące problemy z płatnościami - wyjaśnia Jacek Solarz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie, który złożył wniosek o oddłużenie. - Nasz dług wobec miasta sięga kilkuset tysięcy złotych. Miesięcznie szpital powinien płacić gminie ok. 14 tys. zł podatku lokalnego. To stanowi 4,5-5 proc. jego wydatków. Wniosek szpitala jest jednak dopiero jednym z dwóch, jakie do tej pory trafiły do chełmskiego magistratu. - Drugi złożyła firma, której zaległości wynoszą 50 tysięcy złotych - mówi Stanisława Lewkowicz, dyrektor Wydziału Finansowego w Chełmie. W mieście tym na darowanie długów może liczyć 20-25 firm. Ich zaległości sięgały na koniec czerwca 4 mln zł. Chodzi głównie o firmy zajmujące się handlem. - Liczymy na kolejne wnioski, zainteresowanie jest duże - twierdzi Lewkowicz. - Ale jeśli nie poprawi się sytuacja gospodarcza, oddłużenie nic nie da. Aż 9 mln złotych może darować swoim dłużnikom lubelski Ratusz. Z wnioskami może wystąpić 319 firm. Ale do wczoraj zrobiła to tylko jedna. - Chodzi o zaległości rzędu 400-500 tysięcy złotych - wyjaśnia Irena Szumlak, skarbnik miasta Lublina. - Wniosków na pewno będzie jednak więcej. Lubelski magistrat liczy, że w zamian za darowanie 9 mln zł długów budżet miasta wzbogaci się o 1 mln zł z tzw. opłat restrukturyzacyjnych. - Lepiej zyskać tyle niż nic - dodaje skarbnik. W Zamościu wniosek złożyła jedna firma. Jej dług wynosi kilkanaście tysięcy zł. O oddłużenie może się ubiegać jeszcze 15 firm, których zaległości wobec miejskiej kasy wynoszą ok. 3,7 mln zł. - Na oddłużeniu zyskają nie tylko firmy ale i budżet miasta - mówi Maria Sawicka, zastępca dyr. Wydziału Finansowego w Zamościu. - Te długi były praktycznie nieściągalne, a tak dostaniemy opłatę restrukturyzacyjną oraz gwarancję, że firmy będą na bieżąco płaciły podatki lokalne. Gmina może umorzyć zaległości przedsiębiorstwom, które: • przedstawią program restrukturyzacji i dane o swojej sytuacji finansowej • wpłacą opłatę w wysokości 15 proc. długu • przez 12 miesięcy będą regularnie płacić wszystkie podatki lokalne • do 15 listopada złożą wniosek o umorzenie długów

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama