Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W obronie pracy

Marsz pod takim hasłem zorganizowała lubelska \"Solidarność”. W manifestacji, która odbyła się w sobotę, wzięło udział ok. 500 związkowców. Pikieta rozpoczęła się na placu Litewskim.
- Sytuacja na Lubelszczyźnie jest zła i coraz gorsza. Nie możemy godzić się na postępującą degradację tego regionu. Protestujemy przeciwko bandyckiej prywatyzacji naszych zakładów. Brak jakiejkolwiek polityki rządu wobec ściany wschodniej powoduje dramatyczny spadek poziomu życia jej mieszkańców - grzmiał Marian Król, przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ \"Solidarność”. Z placu Litewskiego związkowcy ruszyli przez centrum Lublina. Pochód zatrzymał się przed budynkiem Urzędu Wojewódzkiego. Protestujący gwizdali, rzucali petardy i skandowali: \"Złodzieje”, \"SLD-KGB”. Na koniec delegacja związkowców spotkała się z wojewodą lubelskim, któremu wręczyła petycję z listą żądań m.in. opracowania kompleksowego programu rozwoju regionu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama