Reklama
Słuchacze "elitarnej Cobry zostali na lodzie
Miała to być nauka za darmo w "elitarnej placówce. Ale w połowie roku akademickiego szkoła zmieniła zasady. Przyszli ochroniarze jeśli chcą się dalej uczyć, muszą zacząć płacić.
- 26.03.2014 12:30

Elitarną Szkołę Służb Ochrony i Biznesu oraz Elitarne Studium Kariery Zawodowej Cobra w Białej Podlaskiej prowadzi spółka Perfect Education z Gdyni. To szkoła niepubliczna, ale z uprawnieniami publicznej, dzięki czemu jest dotowana z miejskiego budżetu.
- W lutym dowiedzieliśmy się, że Cobra zawiesza swoją działalność w Białej Podlaskiej. Na początku marca mieli nam powiedzieć co dalej, ale jest koniec miesiąca, a my nadal nie wiemy na czym stoimy - mówi Daniel, jeden ze słuchaczy. - Powiedziano nam tylko, że dyrektor szkoły zrezygnowała ze stanowiska - dodaje.
Daniel chce być ochroniarzem. Ma za sobą dopiero jeden semestr nauki. - Chciałbym odzyskać dokumenty, m.in. świadectwo i arkusz ocen. Przeniósłbym się do innej szkoły o podobnym profilu - tłumaczy.
Jak dodaje, wybrał Cobrę, bo jest bezpłatna i ma zaoczny tok nauki. Ze sprawozdań przekazanych do Urzędu Miasta wynika, że do szkoły uczęszcza ponad 130 osób.
- Nasza działalność na dotychczasowych zasadach jest nierentowna. Spółki nie stać na dalsze dofinansowywanie placówki w Białej Podlaskiej - tłumaczy Edward Jóźwiuk, jeden ze wspólników firmy Perfect Education. - 22 lutego przedstawiliśmy naszym słuchaczom ofertę: nauka w naszej szkole będzie płatna. Do 31 marca mają zadeklarować, czy się na to decydują - tłumaczy.
Szkoła będzie też musiała znaleźć nowy lokal. - Placówka zalega z płatnościami za wynajem sal lekcyjnych - mówi Daniel Sikona, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Białej Podlaskiej. - W marcu wypowiedzieliśmy umowę. Jeżeli zaległości nie zostaną uregulowane, wystąpimy na drogę sądową - dodaje.
Sprawą zajął się też Wydział Edukacji bialskiego magistratu. - Skierowaliśmy do właściciela Cobry pismo pouczające, a na kwiecień zapowiedzieliśmy kontrolę. Powiadomiliśmy też kuratora oświaty - mówi Ewa Majewska, naczelnik wydziału.
W ostatnich miesiącach wiele osób zrezygnowało z nauki w Cobrze. - Część z nich wyjeżdża za granicę. Inni rezygnują, bo teraz nie trzeba mieć licencji by być ochroniarzem. Do ostatniego egzaminu kwalifikacyjnego podeszła tylko garstka - tłumaczy wspólnik spółki.
Reklama
















Komentarze