Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szef jak kat

100 tys. zł odszkodowania domaga się pracownica jednej z lubelskich bibliotek za szykany i upokorzenia, których – jak twierdzi – doznała od zwierzchników. Pozew wpłynął wczoraj do Wydziału Pracy Sądu Rejonowego w Lublinie.
Kobieta w uzasadnieniu pozwu pisze, że w pracy doznawała ciągłych krzywd i była poniżana. Pomijano ją w przyznawaniu nagród i awansach. Szefowie ingerowali w jej życie prywatne. Kobieta o swoich zwierzchnikach wyraża się bardzo negatywnie, nie podaje przykładów ich nagannych zachowań. Sprawa pracownicy biblioteki wejdzie na wokandę najwcześniej za kilka miesięcy. W lubelskim Sądzie Rejonowym będzie to pierwszy proces dotyczący odszkodowania za tzw. mobbing, czyli szykanowanie w pracy. Pracownicy często skarżą się jednak na złe traktowanie przez byłych pracodawców przy okazji procesów dotyczących przywrócenia ich do pracy bądź odszkodowań za zwolnienie z pracy. – Tak jest aż w około połowie takich spraw – szacuje sędzia Ewa Gulska, przewodnicząca Wydziału Pracy Sądu Rejonowego w Lublinie. W lubelskim sądzie nie było spraw dotyczących dyskryminacji płciowej. Ten problem pojawia się np. gdy kobiety skarżą się, że zwolnienia w zakładzie pracy nie dotknęły mężczyzn.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama