Reklama
Zapomnieli ogłosić upadłość
Prokurator przekazał do Sądu Rejonowego we Włodawaie akt oskarżenia, przeciw Grzegorzowi O., który w lipcu 2001 roku kupił od Krzysztofa B. i Mirosława M., zajmującą się przetwórstwem mięsnym włodawską spółkę Sprint. Sprzedał jej majątek a pracę straciło około 70 osób.
- 24.01.2003 20:47
Zdaniem chełmskiej prokuratury spółka Sprint utraciła płynność finansową już w 2000 r. Na koniec jej działalności dług oszacowano na ponad 2 mln zł. Nabywając spółkę Grzegorz O. powinien wpłacić na konto firmy porównywalną kwotę. Tymczasem zajął się wyprzedażą jej majątku. Potem zatarł za sobą ślady, pozostawiając zdesperowaną załogę. W październiku został aresztowany.
- Podupadające firmy mają obowiązek ogłaszania upadłości - mówi prokurator Krzysztof Rubik. - To dotyczy tak Grzegorza O., jak i poprzednich właścicieli, którzy musieli zdawać sobie sprawę z kondycji zakładu. Dlatego też poza Grzegorzem O., któremu zarzuciłem oszustwo, oskarżyłem też Mirosława M. i Krzysztofa B., o to że pomimo utraty płynności finansowej firmy i warunków uzasadniających zgłoszenie wniosku o jej upadłość nie poczynili nic w tym kierunku.
Prokurator sformułował także wobec Grzegorza O. pozew o zasądzenie odszkodowań wobec 104 niespłaconych przez firmę dostawców. Sąd Gospodarczy w Lublinie wyznaczył kuratora, którego obowiązkiem jest zabezpieczenie tego, co jeszcze pozostało po niedawno przodującej włodawskiej firmie. (bar)
Reklama













Komentarze