Odpowie za blizny
Zarzut nieumyślnego spowodowania poważnych obrażeń u dziecka postawiła wczoraj Prokuratura Rejonowa w Poniatowej Jerzemu L., właścicielowi psa, który pogryzł dziewczynkę.
- 30.01.2003 20:31
W czerwcu ub. roku mężczyzna, otwierając bramkę na swoją posesję, wypuścił przypadkiem psa rasy amstaf. Zwierzę zaatakowało czteroletnią Robertę, która w razz bratem bawiła się na sąsiedniej działce. Pies rzucił się dziewczynce na twarz. Dziecko z pogryzionym policzkiem trafiło do szpitala w Puławach, gdzie przeszło operację.
Na twarzy zostały szramy. Prokuratura postawiła Jerzemu L. zarzut nieumyślnego spowodowania trwałego zeszpecenia dziecka. Doszło do tego – twierdzi prokurator – gdyż mężczyzna nie zachował ostrożności przy pilnowaniu psa.
Matka dziewczynki żąda od właściciela psa 110 tys. zł odszkodowania za szkody, jakie poniosło pogryzione dziecko oraz przeżycia psychiczne, które przeszedł jej syn, widząc atak zwierzęcia. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Lublinie. (er)
Reklama













Komentarze