Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Odpowie za blizny

Zarzut nieumyślnego spowodowania poważnych obrażeń u dziecka postawiła wczoraj Prokuratura Rejonowa w Poniatowej Jerzemu L., właścicielowi psa, który pogryzł dziewczynkę.
W czerwcu ub. roku mężczyzna, otwierając bramkę na swoją posesję, wypuścił przypadkiem psa rasy amstaf. Zwierzę zaatakowało czteroletnią Robertę, która w razz bratem bawiła się na sąsiedniej działce. Pies rzucił się dziewczynce na twarz. Dziecko z pogryzionym policzkiem trafiło do szpitala w Puławach, gdzie przeszło operację. Na twarzy zostały szramy. Prokuratura postawiła Jerzemu L. zarzut nieumyślnego spowodowania trwałego zeszpecenia dziecka. Doszło do tego – twierdzi prokurator – gdyż mężczyzna nie zachował ostrożności przy pilnowaniu psa. Matka dziewczynki żąda od właściciela psa 110 tys. zł odszkodowania za szkody, jakie poniosło pogryzione dziecko oraz przeżycia psychiczne, które przeszedł jej syn, widząc atak zwierzęcia. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Lublinie. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama