Reklama
Atak wyszedł z Placówki
Oburzenie wielu uczestników specjalnej sesji bialskiej Rady Powiatu wywołał Sławomir Rozwadowski, reprezentant Komitetu Obrony Polskiej Ziemi \"Placówka” oraz Stowarzyszenia \"Nie dla Unii Europejskiej”.
- 08.04.2003 16:52
Zwracając się do Lecha Nikolskiego, ministra odpowiedzialnego za przygotowanie referendum europejskiego zarzucił mu, że jest \"ministrem zdrady narodowej”. Twierdził przy tym, że masoneria nie bacząc na Boga i ojczyznę wyprzedaje polską ziemię.
Przeciwko tej wypowiedzi zaprotestował Andrzej Czapski, bialski prezydent, który zaznaczył, że L. Nikolski z woli narodu został wybrany posłem. Podobnie ostro przeciwstawiła się S. Rozwadowskiemu radna powiatowa Kazimiera Adamiec.
Rozgoryczony minister podkreślił, iż w parlamencie zasiada z woli mieszkańców Podlasia. Nie zgodził się z określaniem go jako ministra zdrady narodowej. Musiał jednak wysłuchać wielu gorzkich słów od działaczy PSL I LPR. Ludowcy (starosta Tadeusz Łazowski i radni Romuald Marian Kulawiec, Włodzimierz Kościuczyk i Przemysław Litwiniuk) przypominali o konieczności uchwalenia ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz mówili o obawach polskich rolników przez konkurencją zachodnią. Radni LPR Jerzy Lesiuk i Edward Burta (z powiatu grodzkiego) powoływali się na autorytety zachodnie negujące wartości UE.
- Nikt nam nie każe przystępować do UE. Ani Moskwa, ani Bruksela, ani Waszyngton. Jak wybierzemy, tak będzie. Jeszcze nie wiadomo jak długo będzie trwało referendum - zaznaczył L. Nikolski. Dodał, iż bez pomocy unii bardzo długo trwać może pozyskiwanie nowych miejsc pracy, stabilizacja gospodarki oraz podnoszenie poziomu dochodów budżetowych społeczeństwa.
Reklama













Komentarze