Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Minister zabierze nam jedną pensję

Naukowcy, dziennikarze, artyści zapłacą wyższe podatki niż dotychczas. - To koniec z obecną fikcją i patologią - argumentuje minister finansów. Twórcy są oburzeni: stracą średnio jedną pensję w roku.
Teraz naukowcy, artyści, dziennikarze za np. prowadzenie wykładu, namalowanie obrazu czy napisanie artykułu mogą odliczyć od przychodu 50 proc. kosztów. W praktyce oznacza to, że od części dochodu płacą o połowę niższy podatek niż inni. Kołodko chce to zlikwidować. Nowe rozwiązania dotknęłyby w samym Lublinie m.in. ok. 9 tys. pracowników naukowych. - Profesora zwyczajnego zarabiającego 3,5 tys. zł miesięcznie brutto zniesienie dotychczasowej zasady będzie kosztować rocznie ok. 3,1 tys. zł - wylicza prof. Marian Harasimuk, rektor UMCS w Lublinie. Asystent z pensją 1330 zł straci w ciągu roku ok. tysiąca złotych. - Po prostu Kołodko chce mi zabrać jedną pensję - mówi oburzony adiunkt na jednym z wydziałów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który zarabia miesięcznie ok. 1,5 zł netto. Na czym polega pomysł wicepremiera? Otóż prawa autorskie były opodatkowane jedną, liniową stawką 19 proc. - Innymi słowy, jeśli pisarz albo kompozytor uzyska wynagrodzenie za stworzone przez siebie dzieło w wysokości np. 10 tys. zł, to w obecnym systemie płaci podatek tylko od połowy tej kwoty (czyli 950 zł - red). Natomiast według nowych propozycji obciążony byłby podatkiem w wysokości 1900 zł - wyjaśnia Kołodko. - To spowoduje radykalne obniżenie poziomu życia kadry dydaktycznej wyższych uczelni i w konsekwencji ucieczkę bardziej aktywnych naukowców do innych prac - obawia się prof. Harasimuk. - Nie można dyskryminować przytłaczającej większości podatników, którzy płacą podatek od odchodów osobistych według obowiązujących zasad, uprzywilejowując niewielką grupę innych podatników pod hasłem kosztów uzysku, których najczęściej wcale nie ponoszą - tłumaczy wicepremier. - A jak wycenić wkład twórczy artysty w nama- lowanie obrazu? - pyta Krzysztof Szymanowicz, prezes oddziału Związku Artystów Plastyków w Lublinie. - To nie jest praca w fabryce. A przecież farby, płótno, pracownia też kosztują. I to wcale niemało. Większości artystów już powodzi się źle, a będzie jeszcze gorzej. Kołodko szacuje, że zniesienie zasady 50 proc. kosztów uzyskania przychodów pozwoli przekazać samorządom zaoszczędzone dzięki temu 5,6 mld złotych rocznie już w 2006 roku. - W całym programie pana Kołodko nie chodzi o naprawę finansów, ale o kilka dodatkowych miliardów wpływu do budżetu państwa - kwituje Krzysztof Dzierżawski z Centrum in. Adama Smitha. Zmiany wejdą w życie najprawdopodobniej od przyszłego roku. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama