Reklama
Prokurator zamyka stacje
Na czas trwania postępowania karnego właściciel firmy sprzedającej złej jakości olej napędowy nie będzie mógł sprzedawać paliwa. Takie postanowienie wydała w środę lubelska prokuratura. To niecodzienna decyzja. Prokurator rzadko zakazuje działalności gospodarczej. Ostatni taki przypadek miał miejsce w naszym regionie kilka lat temu w Białej Podlaskiej.
- 12.06.2003 20:18
Przypomnijmy. W czasie kontroli dokonanej przed kilkoma dniami przez policję na dwóch stacjach benzynowych w Lublinie okazało się, że oferowany olej ma siedmiokrotnie przekroczoną zawartość siarki. Stacje należały do jednej z prywatnych firm. Kiepskie paliwo mogło uszkodzić silnik. Doświadczył tego właściciel firmy przewozowej spod Biłgoraja, który po zatankowaniu feralnego paliwa, musiał dokonać naprawy silnika w ciężarowym volvo. Policjanci zaplombowali na tych stacjach dystrybutory z olejem napędowym. Teraz zostały zamknięte. Wobec właściciela firmy zastosowano poręczenie majątkowe
– 5 tys. zł oraz dozór policyjny.
Tymczasem pracownicy Państwowej Inspekcji Handlowej prowadzili wczoraj wyrywkowe kontrole stacji benzynowych w naszym regionie. Sprawdzali, czy liczniki dystrybutorów pokazują prawdziwe informacje. Na razie nie wiadomo, kiedy będą znane wyniki kontroli. Inspekcja nie informuje również, które stacje były kontrolowane. – To tajemnica – usłyszeliśmy w PIH. – Dopóki nie będą znane wyniki, nie możemy niczego ujawnić. W przyszłym tygodniu kontrolerzy sprawdzą jakość paliwa sprzedawanego na lubelskich stacjach.
Reklama
Komentarze