Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Tropią Saddama w lubelskich butach

W nowych butach bardzo ważna jest \"wsuwalność”. Chodzi o to, żeby buty jak najszybciej założyć i zasznurować. Im szybciej, tym lepiej. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy coś wybuchnie i trzeba będzie ruszać do akcji.
Buty dla polskiego kontyngentu wojskowego w Iraku robi lubelska firma Protektor. - Żołnierze chodzili w naszych butach podczas wcześniejszych misji pokojowych w Bośni i na Wzgórzach Golan - mówi Wincenty Boryca, wiceprezes Protektora. - Jednak w Iraku za szybko ścierały się spody butów. Dlatego opracowaliśmy nowy model. Do zakładu wróciło właśnie kilka par starego typu butów. Zdarta podeszwa i nieokreślony piaskowy kolor. Buty były podobno oliwkowe. Obok stoją buty nowego typu, które również spędziły pół roku na irackich pustyniach: wzór na podeszwie prawie nienaruszony, kolor zbliżony do właściwego. Prezentują się dużo lepiej. Podeszwy wykonuje się teraz metodą wtrysku poliuretanowego. Robi to maszyna sprzężona z robotami i komputerem. - Jest bardzo dokładna i droga, bo kosztuje ok. 3,5 miliona złotych - dodaje W. Boryca. Nowe buty były testowane w Iraku przez 300 żołnierzy. Wszystkie okazały się bardzo dobre. Nie stwierdzono żadnych wad. Buty były też testowane w laboratorium Protektora. - Przy produkcji butów wojskowych współpracujemy też z jednostkami wojskowymi, najczęściej komandosami z Lublińca - podkreśla Boryca. - Podobnie było i tym razem. Komandosi biegali w nich na okrągło. Protektor jest już gotowy do produkcji nowych butów. Trwa dopinanie formalności i finalizowanie procedur przetargowych. - Druga zmiana polskiego kontyngentu, która niebawem wyruszy do Iraku, pojedzie w naszych butach - zaznacza W. Boryca. Nowe buty dostanie każdy żołnierz i na pewno starczą mu na półroczną misję. Potem dostanie je na własność. Czy dzięki wojskowym zakupom Protektor zwiększy zatrudnienie? - Raczej nie, ponieważ te buty to ledwie 5 proc. obuwia zamawianego u nas przez wojsko - tłumaczy Boryca. - Jest jednak szansa, że uda nam się obuć żołnierzy z innych krajów, choć to bardzo trudna sprawa. Identyczne buty można będzie również kupić w przyzakładowym sklepie Protektora. Cena: około 160 zł. Pojedzie także 30-40 lubelskich terenówek. Zamontowano w nich m.in. ruchomą podstawę dla karabinu maszynowego, siatkowe osłony na szyby, nowe zderzaki i osłony na żywotne części auta.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama