Inspektor Marek Hebda, komendant lubelskiej policji, przyjął propozycję objęcia stanowiska szefa Centralnego Biura Śledczego. Decyzja o jego nominacji zapadnie w tym tygodniu. Ostatnie słowo należeć będzie do komendanta głównego. - Czekam cierpliwie na jego decyzję - powiedział nam wczoraj Marek Hebda. - Sprawa się wkrótce wyjaśni.
Krzysztof Załuski
12.11.2003 21:04
Wczoraj szef lubelskiej policji spotkał się z komendantem głównym. Szczegółów rozmów nie chciał zdradzić. W Warszawie omawiali m.in. sprawy związane z funkcjonowaniem CBŚ. Przypomnijmy. Propozycję przeprowadzki do Warszawy komendant Hebda otrzymał w ubiegłym tygodniu podczas pobytu na szkoleniu w Stanach Zjednoczonych. Nie była to jedyna kandydatura. Wszystko wskazuje jednak na to, że nadinsp. Leszek Szreder, komendant główny policji, mianuje lubelskiego komendanta.
Wczoraj jeszcze nie zapadły żadne oficjalne decyzje dotyczące ewentualnego powołania następcy insp. Hebdy, który jest u nas szefem policji od lipca ub. roku.
- W rozmowie z komendantem Szrederem padały różne nazwiska, ale to nie ja będę o tym decydował - stwierdził Hebda.
Nie potwierdziły się informacje, że do Lublina wróci z Białegostoku mł. insp. Adam Mularz, pełniący przez kilka miesięcy obowiązki komendanta wojewódzkiego w Lublinie. - Nie widzę takiej możliwości - powiedział wczoraj szef podlaskiej policji. - Zresztą nikt w tej sprawie nie kontaktował się ze mną.
Nieoficjalnie wśród kandydatów na objęcie funkcji szefa lubelskiego garnizonu wymienia się pierwszego zastępcę KWP w Krakowie - insp. Bogdana Klimka, który potwierdził wczoraj, że prowadzone były z nim na ten temat rozmowy, jednak nie zdecydował się na przeprowadzkę do Lublina.
W kuluarach mówi się, że - jeżeli
M. Hebda odejdzie do Warszawy - kandydatem na jego stanowisko może być też szef z mniejszej jednostki policji w kraju. Raczej wyklucza się kandydata z Lubelszczyzny.
M. Hebda nie chciał wczoraj zdradzić, czy bierze pod uwagę ewentualną przeprowadzkę do stolicy funkcjonariuszy z Lubelszczyzny. - Na razie za wcześnie o tym mówić - powiedział. - Poczekajmy na rozwój wypadków. Jeżeli będę miał opuścić Lublin, to nie ukrywam, że uczynię to z dużym żalem. Dobrze mi się tu pracuje.
Komentarze