Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gdzie są starodruki

Cenne starodruki zginęły z biblioteki szkolnej I LO im. J. I. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej. Sprawę ujawniono teraz, podczas pierwszego po wojnie publicznego wystawienia części księgozbioru dawnej Akademii Bialskiej (kontynuatorką jej jest I LO). Nie bardzo wiadomo, kiedy księgi znikły.
Pracownicy Miejskiej Biblioteki Publicznej podali ostatnio, że zbiory szkolnej biblioteki powinny liczyć ok. 3 tysięcy egzemplarzy. Tymczasem Wojciech Leszczyński, obecny dyrektor I LO, twierdzi, że w szkole jest ledwie 1016 starych ksiąg. Mówi, że nic nie zginęło, a zbiory są za kratami i zaplombowane. Przyznaje jednak, że kiedy był uczniem tej szkoły, szafy ze starodrukami były otwarte. Niektórzy bialczanie przypominają, że w latach 70. księgi „walały się” na podłodze w bibliotece. A bialska regionalistka Maria Nekanda-Trepka już w latach 80. sygnalizowała, że w zbiorach powinny być trzy bezcenne inkunabuły. Teraz nie ma żadnego. Dr Jerzy Flisiński, dyrektor MBP, mówi, że kiedy w 1975 r. został dyrektorem I LO (był nim do 1983 r.), już nie było tam inkunabułów. Przypuszcza, że w 1915 r. zostały wywiezione do Rosji. W Białej Podlaskiej krążą też pogłoski, że w okresie PRL jedna z nauczycielek przekazała część starodruków do bibliotek uniwersyteckich. Ale nie ma na to dowodów. Kierujący w latach 1985–1998 r. liceum Waldemar Godlewski, obecny kurator oświaty w Lublinie, mówi, że kiedy odchodził na fotel wiceprezydenta bialskiego, wszystko było w porządku. – Nic nie wiem o zaginięciu jakichkolwiek starodruków. Za moich czasów była odpowiednia inwentaryzacja.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama