Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Nadszedł czas gromadzenia opału

Na terenach leśnych Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu odpady drzewne, zwane też drobnicą czy chrustem są za darmo
- W zasadzie nie ma ku ich zbieraniu przeciwwskazań. Jest jednak małe \"ale”. Takie oczyszczenie lasu do końca nie jest dla przyrody dobre. Z opadłych gałęzi korzystają na przykład owady - podkreśla Wojciech Duklewski, dyrektor parku. Na obszarze Lasów Państwowych nie ma mowy o takiej samowoli. Leśnicy wydają pozwolenia, tzw. asygnaty i wskazują, gdzie można zbierać gałęzie i chrust. Najczęściej są to miejsca po tzw. zrębach. Tradycyjnie o tej porze roku najwięcej osób zgłasza się po asygnaty. Mają teraz więcej czasu, a zwykle dwa, trzy dni należy takiemu zajęciu poświęcić. - Obie strony są zadowolone. Ludzie mają tani opał, a nam pomagają oczyścić teren - potwierdza Paweł Ligaj, nadleśniczy z bialskiego nadleśnictwa. On również dodaje, że całkowite oczyszczenie może wpływać niekorzystnie. Zgniłe gałęzie użyźniają bowiem glebę. Bialskie nadleśnictwo rocznie pozbywa się w ten sposób półtora tysiąca metrów sześciennych chrustu. 11 złotych kosztuje jeden metr przestrzenny (w przeliczeniu 0,25 m sześciennego). O złotówkę taniej można nabyć ten sam opał na terenie Nadleśnictwa w Sarnakach. - Najpierw zainteresowany zbiera drobne, opadłe gałęzie i układa je w stosy, jak się da to w wymiarowe. Potem leśniczy to wymierza i wycenia. Dolicza jeszcze siedem procent VAT - mówi Krzysztof Lewczuk, zastępca nadleśniczego w Sarnakach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama