Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Czyżby faktura od prostytutki

Proszę pana, ja ciężko pracuję i nie mam czasu zajmować się tym, co wymyślają politycy – skwitowała pomysł właścicielka jednej z lubelskich agencji towarzyskich. Jednak większość pracowników tej branży patrzy na legalizację domów publicznych bardzo przychylnie.
– Jeszcze nie zapoznałem się z tym projektem – przyznaje Franciszek Piątkowski z Lublina, wiceprzewodniczący zarządu krajowego FMS. – W wielu europejskich krajach taka działalność została zalegalizowana. A u nas jest szara strefa. Poza tym legalizacja agencji wiązałaby się z obowiązkowymi badaniami lekarskimi pracujących tam pań. To podniosłoby poziom bezpieczeństwa. W samym Lublinie działa blisko 50 agencji towarzyskich. – Wpis do ewidencji przedsiębiorstw kosztuje 100 zł – tłumaczy Andrzej Michalik, kierownik referatu ewidencji przedsiębiorców w lubelskim UM. – Potrzebujemy tylko danych właściciela, adresu i rodzaju działalności. W Polsce czerpanie korzyści majątkowych z nierządu jest karalne. Dlatego agencje, oficjalnie, są np. salonami masażu. – I tak wszyscy wiedzą, że to burdel – mówi właściciel jednego z takich „salonów”. – Jednak trzeba wielką tajemnicę robić. Obecnie agencje o fantazyjnych nazwach: Wibrashow, Namiętna, Trójkącik czy Kusicielki rozliczają się z urzędem skarbowym na ogólnych zasadach. – To znaczy, że taka firma musi ewidencjonować wszystkie przychody i wydawać rachunki, jeżeli dysponuje kasą fiskalną. Jeżeli jej nie ma, to musi wystawiać rachunek na żądanie klienta. Jeżeli te obowiązki nie zostaną dopełnione, to mamy przestępstwo podatkowe – tłumaczy Wojciech Majczyna, naczelnik 1 Urzędu Skarbowego w Lublinie. Tymczasem w agencji nie ma oczywiście rachunków za usługę. Jeżeli już, to paragon z kasy przy barze. I tylko z tego rozlicza się właściciel. Reszta pieniędzy trafia do kieszeni jego i pracownic. Tych kwot dotyczy właśnie projekt młodych socjal- demokratów. Projektem, który do Sejmu może trafić już w marcu, zainteresowało się kilku posłów SLD. – Szanse na jego przegłosowanie są raczej nikłe – ocenia F. Piątkowski. – Posłowie mają teraz ważniejsze sprawy na głowie. Poza tym niektórym brak odwagi, żeby popierać takie pomysły. Oficjalnie nie wiadomo, jakie są dochody lubelskich agencji towarzyskich. Wiadomo jednak, że za godzinę pracy pani do towarzystwa liczy sobie od 90 do 110 zł. Z naszych informacji wynika, że dziennie z usług cieszącej się dobra opinią agencji korzysta 5-6 osób. To oznacza, że dzienny zysk agencji towarzyskiej wynosi ok. 500 zł. A miesięczny dochód zamyka się w kwocie 15 tys. złotych.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama