Reklama
W tym roku ogródki piwne będą wyglądać inaczej
Inaczej, niż dotychczas mają wyglądać w tym roku piwne ogródki w centrum miasta. Powinny w mniejszym stopniu zasłaniać architekturę. Te tymczasowe już się pojawiają, te stałe będą lada dzień.
- 02.04.2014 13:15

- Zeszły rok był okresem przejściowym. W tym roku chcemy dojść do tego standardu, który sobie zaplanowaliśmy - mówi Hubert Mącik, miejski konserwator zabytków. Przez jego biurko muszą przejść wszystkie wnioski o ustawienie ogródka na deptaku, czy Starym Mieście. I już zapowiada, że nie wszystkie projekty będą zaakceptowane.
Najbardziej ma to być zauważalne na deptaku. - Nie będziemy się zgadzać na podesty na Krakowskim Przedmieściu. Ten obszar jest na tyle równy, że podesty nie są uzasadnione - uważa Mącik. Tu stoliki i krzesełka będą musiały stać bezpośrednio na chodniku. A co, jeśli ktoś się uprze? - Zawsze można się odwołać od naszej decyzji. Zobaczymy, co powie w takiej sytuacji organ odwoławczy.
Nieco inaczej będzie na staromiejskim Rynku. Tu podesty będą mogły być stosowane tam, gdzie zdaniem konserwatora zabytków przemawia za tym spadek terenu. - Ale podesty muszą być jak najmniej konfliktowe wizualnie. Tak, żebyśmy nie mieli do czynienia z tarasem o wysokości 40 cm - zastrzega miejski konserwator zabytków.
Precz z plastikiem
Miejskie wytyczne określają też wygląd parasoli i płotków ustawianych wokół ogródków. Barierki nie mogą być zabudowane, muszą być ażurowe. Parasole koniecznie muszą być w barwach ziemi i nie może na nich dominować logo browarów. Wykluczone są też plastikowe fotele ogrodowe.
Gotowe są też już pierwsze zezwolenia na stałe ogródki. Część z nich już dotarła do restauratorów, część powinna dotrzeć lada dzień. W przypadku deptaka wpłynęło 11 wniosków i są już trzy decyzje, a ze Starego Miasta jest 9 wniosków i 6 zezwoleń.
W przyszłym tygodniu stałych ogródków można się spodziewać U Szewca, koło Sarmaty, przy Piwiarni Wareckiej, Tancereczce, a także w pobliżu lokalu Kebab Paprika.
Władzy miejskiego konserwatora nie podlegają ogródki na ul. Grodzkiej. Nimi zajmuje się wojewódzki konserwator zabytków. W ich przypadku, ze względu na duże nachylenie ulicy nie ma też zakazu stosowania podestów.
Reklama
Komentarze