Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Milionerze, zgłoś się!

Sześć metrów i osiem centymetrów - takiej wysokości stos banknotów 100-złotowych czeka na człowieka, który w Lublinie trafił \"szóstkę” w Dużego Lotka. Dziewięć ton - tyle ważyłyby worki pięciozłotówek. Kto to wszystko dostanie? Ten, kto wygrał na czysto 6 167 933 zł.
Wczoraj, kilka minut przed godziną 8 Natalia Jaszczuk-Kampe włączyła lottomat w swojej kolekturze. Po chwili otrzymała wiadomość, że właśnie tu, w środę, ktoś poprawnie skreślił sześć cyfr. - Od razu pomyślałam o swoim kuponie - mówi. - Nie wytrzymałam i sprawdziłam. To nie ja. Więc kto?! Szczęśliwa kolektura ma numer 10/397 i znajduje się przy ul. Podwale w Lublinie. Dokładnie w małym barze na Targu pod Zamkiem. Wczoraj nie mówiło się tu o niczym innym. - Pojęcia nie mam, kto to mógł wygrać - mówi Ala Bejer, właścicielka pobliskiego sklepu odzieżowego. Tego nie wie też Grażyna Łukaszewicz, sprzedawczyni ze stoiska mięsnego. - Nikt większych zakupów u mnie nie robił. A mam bardzo ładny schab bez kości. Po 16,80 zł za kilo. Jedyną osobą, która coś podejrzewa, jest Natalia Jaszczuk-Kampe. - Wydaje mi się, że widziałam zwycięskie cyfry na kuponie pewnego mężczyzny. Ale nic więcej nie mogę powiedzieć. - Nawet jakbym wiedział, to i tak nie powiem. Ustawa o grach i zakładach wzajemnych zobowiązuje nas do zachowania tajemnicy - podkreśla Edward Sidoruk, dyrektor lubelskiego oddziału Totalizatora Sportowego. - Wszyscy, którzy wygrywają, boją się o bezpieczeństwo. I o to, że zasypią ich listy z prośbami o pieniądze. A tych przychodzi mnóstwo. - Ludzie piszą, że potrzebują pieniędzy na operacje, leki, rozkręcenie cudownego interesu. I proszą nas o jakieś namiary na milionerów. Ale my nikomu ich nie udzielamy - podkreśla Paweł Burdzy, rzecznik totalizatora. Tymczasem na targowisku wszyscy szukają milionera. Każdy, kto wchodzi do kolektury ma tylko jedno pytanie: Kto wygrał tyle pieniędzy?! Ale nikt się nie zgłasza. - Zostało mu jeszcze 59 dni - mówi Edward Sidoruk i spogląda na zegarek. - Bo dzisiaj już nie zdąży. Właśnie zamykamy. Wczoraj nie było chętnych najwyższą na Lubelszczyźnie, a dwunastą w skali kraju, wygraną. Czy zwycięzca zgłosi się dzisiaj? • Co można kupić za 6 milionów i rozmowa z byłym milionerem - strona 2
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama